Home  O fotalu  Kontakt  Mapa portalu  RSS 

Josef Sudek

Klasyka, 2006-06-21 14:18

W warszawskiej Zachęcie trwa właśnie duża wystawa powojennych prac czeskiego fotografa, Josefa Sudka. Przybliżamy więc sylwetkę twórcy, którego dzieło zostało docenione dość niedawno, od razu jednak stało się klasyką czeskiej fotografii.

Sudek urodził się w 1896 roku w miejscowości Kolin, zmarł w 1976 w Pradze.

Bardzo wcześnie osierocony przez ojca, Sudek wyjechał do Pragi uczyć się introligatorstwa i w tym zawodzie szybko podjął pracę. W tym samym czasie zainteresował się fotografią i jeszcze przed I wojną światową podejmował pierwsze fotograficzne próby. W 1915 roku został jednak wcielony do wojska i wyjechał na wojnę. W wyniku ran odniesionych na froncie włoskim amputowano mu prawą rękę, po powrocie do Czech dużo też czasu musiał spędzić w szpitalu.
I w tym właśnie wojskowym szpitalu powstał pierwszy spójny cykl fotograficzny, pt. "Invalidovna" (choć podczas wojny też robił zdjęcia).
Z powodu kalectwa Sudek nie mógł wrócić do pracy w introligatorni i wtedy właśnie postanowił zająć się fotografią. W 1920 roku wstąpił do Praskiego Klubu Fotografów Amatorów, tam też zaczął zbierać nagrody za swoje zdjęcia. Początkowo najwyżej oceniane były jego pejzaże i tym się wówczas zajmował.
Mimo nagród i wystaw, Sudek bardzo chciał posiąść artystyczne wykształcenie. Do Praskiej Szkoły Grafiki dostał się dopiero za drugim razem, jednak ukończywszy ją mógł siebie nazywać "zawodowym fotografem".

Podczas wizyt u matki, w rodzinnym Kolinie Sudek poznał Jaromira Funke (czytaj w dziale Klasyka), w Pradze zaś  Adolfa Schneebergera i to z nimi wiązać się bedzie przedwojenna twórczość Sudka. Burzliwe były lata 20., kiedy ci trzej twórcy wyrzuceni z Praskiego Klubu Fotografów Amatorów, próbowali na różne sposoby działać na własną rękę. W 1924 roku założyli w końcu znane potem Czeskie Towarzystwo Fotograficzne. 3 lata później Sudek i Schneeberger wspólnie wynajęli studio, w którym Sudek tworzył do śmierci i w którym dziś znajduje się muzeum jego imienia. Studio to jest w twórczości fotografa bardzo ważne – bowiem samo jego wnętrze oraz widoki z okna były bardzo częstymi tematami zdjęć.

Przed II wojną światową Sudek zarabiał jako portrecista oraz fotograf reklamowy – i zarabiał dobrze, bo był bardzo znany w mieście.
Formalnie początkowo był wpisywany w nurt piktorializmu, malarskiego stylu bardzo wówczas popularnego w światowej fotografii. W tym nurcie np. powstał duży cykl dokumentujący kończenie budowy praskiej Katedry Św. Wita.
Jednak obracanie się wśród twórców poszukujących nowych (awangardowych) środków wyrazu musiało wpłynąć i na Sudka. Nigdy nie został on fotograficznym eksperymentatorem, jednak skierował swój styl w stronę modernizmu, w stronę fotografii czystszej w wyrazie, nie mającej ambicji, by przypominać malarstwo. Nadal jednak jego ulubionym tematem pozostało miasto – poza fotografią zleconą, zarobkową – robił głównie zdjęcia Pragi, uliczek, budynków, widoków ogólnych i detali. W latach międzywojennych wiele razy wystawiał swoje prace, także na dużych wystawach indywidualnych.
II wojnę światową spędził Sudek w Pradze – stworzył wtedy dwie rzeczy. Po pierwsze: duży cykl zdjęć Zamku na Hradczanach, wydany później w albumie; po drugie: schronienie dla wielu artystów. Pracownia fotografa stała się nieformalną "przechowalnią" dla twórców, którym groziły represje lub wywózka na roboty do Niemiec. Przez wszystkie wojenne lata Sudek im pomagał.

Wtedy też zmieniła się nieco technika jego fotografowania. Po pierwsze – niezadowolony z odbitek, Sudek ograniczył się do robienia tylko powiększeń stykowych. Po drugie – coraz częściej zaczął sięgać po aparat panoramiczny. Miał kamerę Kodaka o formacie 10×30cm i w latach 40. stworzył za jej pomocą cały album pt. "Praga panoramiczna". Lata 40.-70. XX wieku – to bardzo twórczy okres. Powstaje wiele albumów i cykli, opowieści o Pradze i jej okolicach oraz widoków z okna oraz fotografowanych w pracowni martwych natur. Te ostatnie dziś są bardzo cenione – poetyckie, łagodne widoki przez szybę mokrą od deszczu lub martwe natury, bogate formalnie, mimo że złożone z kilku ledwie elementów.

Powojenne zdjęcia Sudka – jak mówi wielu badaczy i krytyków – są bardzo trudne do sklasyfikowania. Bo są niezwykle tradycyjne, nie tylko pod względem techniki (Sudek nigdy nie przestał używać kamery wielkoformatowej), także pod względom sposobu patrzenia na świat; jednocześnie jednak nie ograniczają się tylko do "skostniałego" piktorializmu. Można powiedzieć, że Sudek tworzył bardzo osobisty, indywidualny sposób fotografowania, plasujący się bliżej XIX-wiecznej fotografii, jednak mający w sobie zrozumienie dla zmian, jakie od tamtego czasu zaszły w sztuce.
Mimo tego, że Sudek przez całe życie tworzył, wystawiał i wydawał albumy, pełnię jego talentu i możliwości odkrył dopiero pod koniec życia twórcy jego przyjaciel, Jan Řezáč. To on porównał działania Sudka do twórczości Eugene’a Atgeta (czytaj w dziale Klasyka)i zajął się promowaniem czeskiego twórcy nie tylko jako fotografa, ale przede wszystkim jako artysty.
Dziś Josef Sudek jest wymieniany w grupie najwybitniejszych i najważniejszych fotografów czeskich, obok Františka Drtikola i Jana Saudka.

Pisząc tekst korzystałam z materiałów prasowych oraz katalogu wystawy Jana Sudka, pt. "Dialog z ciszą", która do 27 sierpnia czynna jest w warszawskiej Galerii Zachęta.
Część opublikowanych obok zdjęć również pochodzi z tej wystawy.

Anna Cymer

Skomentuj