Zerwane zaręczyny Samsunga z SanDiskiem
Wiadomości, 2008-10-23 20:57
Po 6 miesiącach licznych rozmów i wzajemnych planów firma Samsung odstąpiła od zamiaru przejęcia udziałów rynkowych firmy SanDisk.
Od dłuższego czasu mówiło się o poważnych zamiarach firmy Samsung przejęcia większości udziałów światowego lidera w produkcji kart pamięci – firmy SanDisk. Według prasowych doniesień w grę wchodziła niebagatelna kwota 3,2 miliardów dolarów oraz nieocenione korzyści dla koreańskiej firmy. Samsung zyskałby bowiem przewagę nad Toshibą i stałby się liderem na rynku wartym 15 miliardów dolarów. Ponadto w rocznym budżecie zaoszczędziłby ok. 400 milionów USD, które wydaje na opłatę licencyjną za korzystanie z technologii flash.
Niestety. Dziś już wiadomo, że do planowanej transakcji nie dojdzie. Przyczyną przekreślenia wspólnych planów na przyszłość okazały się oczywiście pieniądze. Firma SanDisk oczekiwała więcej aniżeli oferował koreański producent elektroniki. Przedstawiciele zarządu SanDiska za oferowaną cenę firmy oddać nie chcieli, tym bardziej, że, jak sami podają, w kolejce stoją inne koncerny zainteresowane zakupem większości akcji. Samsung z kolei swoją decyzję o wycofaniu oferty uzasadnia słabymi wynikami, jakie w trzecim kwartale zanotowała firma SanDisk. Mowa jest o stratach w wysokości 250 milionów dolarów.
Jaka przyszłość czeka obie firmy? Samsung nie wyklucza nabycia w przyszłości udziałów SanDiska pod warunkiem, że cena będzie niższa niż oczekuje tego producent kart pamięci. Tymczasem mówi się o podjęciu nowych rozmów pomiędzy SanDiskiem a Toshibą w sprawie utworzenia spółki joint-venture, w której Toshiba będzie mieć 65% udziałów, a SanDisk 35%. Jedno jest pewne: przyszłość w biznesie jest jednym, wielkim znakiem zapytania.
