Home  O fotalu  Kontakt  Mapa portalu  RSS 

Test hands-on lustrzanki Olympus E-400

Lustrzanki, 2006-09-18 13:57

Strona 3: Ocena wykonanych zdjęć

Zdjęcia pod lupą
Raz jeszcze należy w tym miejscu podkreślić, że wszystkie zdjęcia wykonane były egzemplarzem przedprodukcyjnym Olympusa E-400. Z drugiej strony firma Olympus zgodziła się na ich publikację, więc możemy na ich podstawie wyciągać choćby częściowe wnioski. W tym momencie dają się zauważyć dwie wady E-400: skłonność do prześwietlania zdjęć (stąd wiele przedstawionych niżej fotografii ma wprowadzoną ujemną korekcję ekspozycji) oraz mylący się czasami automatyczny balans bieli (skłonność do wpadania w niebieską dominantę). Do wyciągania samodzielnych szczegółowych wniosków zapraszamy – każde ze zdjęć może być otwarte w swej pełnej wielkości, żadna fotografia nie była w najmniejszym choćby stopniu modyfikowana.

Nawet na zdjęciu częściowo pod słońce ciężko dopatrzyć się aberracji chromatycznej – duży plus dla obiektywu.

Informacje

Histogram

***

Niestety przy fotografowaniu lekko pod słońce wyraźnie spadał za to kontrast zdjęcia.

Informacje

Histogram

***

Przy ISO 200 szumy są prawie zupełnie niewidoczne. Wbudowany system usuwania zanieczyszczeń z matrycy za pomocą ultradźwięków dba o „czystość” nieba – na tego typu zdjęciach najwyraźniej „wychodzą” wszystkie zabrudzenia.

Informacje

Histogram

***

Przy ogniskowej 14 mm (ekwiwalent 28 mm) można zaobserwować wyraźną dystorsję beczkowatą – najlepiej widoczną w dolnej części kadru.Przy ogniskowej 14 mm (ekwiwalent 28 mm) można zaobserwować wyraźną dystorsję beczkowatą – najlepiej widoczną w dolnej części kadru.

Informacje

Histogram

***

Również przy ISO 400 szumy pozostają prawie niezauważalne.

Informacje

Histogram

***

Szumy przy ISO 800 są już wyraźnie widoczne, ale wyglądają dość naturalnie i nie przeszkadzają w odbiorze zdjęcia.

Informacje

Histogram

***

Stosunkowo mała matryca powoduje, że Olympusem E-400 dość ciężko wykonać zdjęcia z ładnie rozmytym tłem. Tu tło jest nadal dość wyraźne, mimo ogniskowej o ekwiwalencie 166 mm i przysłonie f/4,8.

Informacje

Histogram

***

ISO 1600 to czułość, której na tym aparacie powinniśmy ustawiać tylko wtedy, gdy musimy – szumy są już doskonale widoczne. Mimo to znów warto podkreślić, że mają one dość neutralny charakter, nie przeszkadzają w odbiorze fotografii.

Informacje

Histogram

***

System odszumiania zostawia sporą ilość szczegółów, nie zmiękcza zdjęcia.

Informacje

Histogram

***

Trzy zdjęcia wykonane przy trzech różnych ustawieniach kolorów. Od lewej: Vivid (żywe), Natural (naturalne), Muter (stonowane).

Podsumowanie
Pomimo wytknięcia kilku dość poważnych wad, dwie rzeczy nie podlegają dyskusji. Olympus E-400 to aparat o bardzo kompaktowych wymiarach, ale to aparat, który jest lustrzanką cyfrową. Bez problemu wykonamy nim zdjęcia, które ciężko byłoby zarejestrować choćby najlepszym kompaktem cyfrowym – m.in. ze względu na szybkość reakcji spustu migawki i prawdziwy wizjer optyczny, pokazujący to, co rejestruje obiektyw.
Po drugie wykonane nim zdjęcia są naprawdę wysokiej jakości, jeśli chodzi o ostrość czy dość niski stopień szumów. Wykonaliśmy nawet laboratoryjny test szumów, ale nie publikujemy go ze względu na to, że nie jest to egzemplarz produkcyjny. Niemniej wyniki wyszły dość obiecujące… Problemem okazał się poprawny pomiar ekspozycji oraz nie do końca pewny system automatycznego balansu bieli. Nie były to jednak jakieś wyraźne wpadki i być może spowodowane były niedoskonałościami firmware’owymi.
Suma różnych za i przeciw wychodzi więc jak najbardziej pozytywnie. Do dobra propozycja dla tych, którzy szukają lustrzanki zajmującej jak najmniej miejsca w torbie lub plecaku, a zwłaszcza dla tych, którzy przyzwyczaili się już trochę do fotografowania kompaktem.

Autor: Tomasz Kulas

Stron: 1 2 3

Sebastian Oleksik

6 Komentarz(y) do “Test hands-on lustrzanki Olympus E-400”

  1. EV napisał:

    Brak Live View to porażka, Olympus powinien iść konsekwentnie wdrażając we wszystkich produktach pewne sztandarowe rozwiązania, które stałyby się jego wizytówką, a nie czarować i skąpić.

  2. kic napisał:

    Szkoda że Olympus nie ma najwyraźniej ustalonej strategii i nie rozwija konsekwentnie linii lustrzanek dla amatorów, dla profesjonaliustów i dla zaawansowanych amatorów tylko ciągle miota się od pomysłu do pomysłu. Dlaczego nie rozwija i podtyrzymuje dobrej opinii jaką ma E 500. Dlaczego nie czyta opinii użytkowników i wypuszcza coś takiego jak E 300 Best regards

  3. Arcywielbłąd napisał:

    Olympus daje popis w jakości wykonania DSLRów. Powszechnie uznawany za prokompaktowy E-330 mnie sie cholernie podoba,ma znakomitą ergonomię mam wrazenie jakby był “szyty” dla mnie. Parametry Olków są absolutnie wystarczające, wiele możliwości tych aparatów nigdy nie zostanie wykorzystanych, lub użytych sporadycznie. E-400 nawiązuje do starych dobrze mi znanych lustrzanek sprzed ery cyfrowej i pewnie dla takich jak ja jest skierowany.Jakimś mankamentem Olego jest zbyt wysoki poziom szumów przy Iso powyżej 400 i nadal wysoka cena.Przewaga Canona i Nikona co do jakości obrazowania nad E-400 jest za mała abym zdecydował się na ich zakup. Oli góruje jakością wykonania i zdecydowanie lepszymi obiektywami kitowymi przy ponad przeciętnej jakości obrazu.

  4. ABECE napisał:

    E400 okazał sie dobrą propozycją z której skorzystałem ku naprawdę mojemu zadowoleniu. Łatwa obsługa, klasowe kitowe obiektywy, bardzo dobra jakość obrazowania i przede wszystkim rozmiary i waga-to coś co jest nie do przecenienia dla turysty, zwłaszcza górskiego. Aparat nie męczy, a wręcz zachęca do pstrykania fotek. i jeszcze jedno, ów zaczep pod pasek ni jak nie utrudnia operowania prawą ręką-dziwi mnie uwaga recenzenta ganiąca takie rozwiązanie w Olympusie. Aparatowi/ma kilka wad-drobnych, ale zawsze np. za duże szumy przy ISO powyżej 1000, mały obraz w wizjerze, co nieco niweluje zakup muszli powiększającej, słaba wbudowana lampka…/ wystawiam notę 9/10pkt. a np. E500 wystawiłbym 8,5/10, czyli E400 to górna półka rzecz jasna amatorska i warta swej ceny/ kiedy to pisze cena wraz z Zuiko14-42 wynosi ok. 1850-2000zł/

  5. JS napisał:

    Małe sprostowanie do testu,lampa podnosi się automatycznie pod warunkiem że ustawimy tryb auto i włączymy lampę na jeden z jej trybów pracy.

  6. Jarek napisał:

    Szumy przy czułości powyżej 400 eliminują nawet najciekawsze zdjęcie.To najsłabszy punkt i wręcz porażka tego modelu.Automatyka balansu bieli sprawia często wrażenie uszkodzonej.Ten sam motyw,fotogrfowany w tym samym oświetleniu, na jednej klatce ma inną tonację a na następnej wykonanej sekundę póżniej przy identycznych ustawieniach już inną.

Skomentuj