Home  O fotalu  Kontakt  Mapa portalu  RSS 

Sprzęt do aktu – co warto mieć?

Fotografia aktu, 2006-12-05 11:57

Akt jest specyficznym tematem i rządzi się (jak większość) swoimi prawami. Nie jest prosty w wykonaniu, a i od strony sprzętowej wymaga sporej znajomości zagadnienia oraz umiejętności wykorzystania światła, niezależnie czy będzie ono zastane, czy sztuczne. Jakie wyposażenie należy posiadać aby nasz akt wypadł jak należy. Na to i kilka innych pytań postaramy się odpowiedzieć w poniższym tekście.

Pomysł by ukazać piękno (a później także brzydotę) ludzkiego ciała narodził się na długo przed powstaniem fotografii. Już w czasach antycznych rzeźby przedstawiające ludzkie postacie były nagie, prezentując doskonałe sylwetki. W malarstwie nagość pojawiała się w różnym kontekście od dawna, jednak akt jako taki zaczął występować w momencie, gdy nagość stała się głównym tematem dzieła. Stało się to w okresie renesansu, kiedy średniowieczna pruderia stopniowo ustępowała miejsca rozwojowi rożnych rodzajów sztuki w której nagość mogła wyrażać piękno. W fotografii akt pojawił się dość szybko i jako, że w malarstwie powiedziano już właściwie wszystko (od delikatnych, subtelnych obrazów po  ukazanie anatomicznych szczegółów), fotografia skupiła się bardziej na pięknie ciała.

Aby jednak pokazać ludzkie ciało przy pomocy fotografii nie potrzeba bardzo wyspecjalizowanego sprzętu (z wyjątkiem oświetlenia). Owszem aparat jest istotny, lecz niezależnie od tego czy fotografujemy lustrzanką 35 mm, czy cyfrową lub sprzętem średnioformatowym, efekty zależne są w największym stopniu od światła. Jeśli chodzi więc o aparat, to powinien on być na pewno taki, którego obsługa nie będzie nas rozpraszała i pozwoli skupić się na fotografowaniu. Oczywiście jeśli chodzi o wielkość i rozdzielczość obrazu, to im większy format filmu lub rozdzielczość sensora w cyfrówce, tym lepiej.

Najistotniejsze w podczas fotografowania aktu jest światło. To ono decyduje o tym jak będzie wyglądała skóra i jaki kształt przybierze ciało ujęte w kadr. Na pewno będziemy potrzebować zatem co najmniej jednego mocnego źródła. Można użyć większej ilości źródeł, lecz warto sprawdzić efekty z jednym, dającym światło modelujące a do wypełniania użyć blendy (lub blend).

Zanim rozpoczniemy szaleństwo z urządzeniami różnej maści spróbujmy wykorzystać światło zastane przelewające się przez firanki. Ono także nierzadko nadaje się do tego aktu.

Najbardziej uniwersalnym źródłem światła jest flash studyjny, na który nakładamy podczas fotografowania stosowne akcesoria. Tak więc w zależności od tego, jakie światło chcemy uzyskać, używamy słoneczka, tubusu lub softboksu. Akt, z uwagi na to, że ma ukazywać piękno, powinien być raczej łagodny zatem znakomicie nadaje się do niego softboks, dzięki któremu światło będzie odpowiednio miękkie i nada zdjęciom odpowiednią atmosferę.

Halogen i panel fluorescencyjny (www.markoflash.pl)

Innym rozwiązaniem jest światło ciągłe. Można tu zastosować zarówno halogeny (podnoszące przy okazji temperaturę pomieszczenia) jak i panele fluorescencyjne. Z halogenami należy jednak uważać, jako że mogą one przypalić powierzchnie, którymi będziemy zmiękczać światło, a niewentylowane pomieszczenie zamienić w piekarnik.

Światło fluorescencyjne sprawuje się natomiast znakomicie, a panele nie grzeją się zbytnio. Mogą jednak wystąpić problemy z temperaturą barwowoą, dlatego też należy używać świetlówek zapewniających powtarzalność wyników i stałą barwę światła ok. 5500°K. Panele fluorescencyjne zapewniają na tyle miękkie światło, że najczęściej nie ma konieczności jego dalszego zmiękczania (można jednak eksperymentować). Należy też pamiętać, by panel był odpowiednij wielkości i miał właśiwą jasność by fotografować przy przymkniętej przysłonie.

Blenda 5 w 1 (www.funsports.pl)

Znakomicie spiszą się także dodatki w postaci blend i ekranów wykorzystywanych do kierowania na obiekt najczęściej światła wypełniającego. Mogą one być wykonane z dużego, twardego kawałka styropianu lub kupione gotowe. Elementem niezbędnym na planie jest także tło, najlepiej neutralne, może też posiadać delikatną fakturę.

W przypadku aktu optyka powinna spełniać kilka wymagań. Tu ważna jest ostrość i brak winietowania, choć niektórym fotografom wady optyki nie będą przeszkadzać. Ważne jest jednak, by głębia ostrości nie była zbyt płytka (choć i tu warto eksperymentować). Dlatego użyta optyka nie powinna być najniższej jakości, by możliwe było fotografowanie z należytą ostrością na brzegach przy przysłonie choćby F5.6 (część słabej optyki od tej wartości w trybie tele dopiero zaczyna i brzegi wyglądają fatalnie).

Powyższego sprzętu można używać zarówno w studio jak i w plenerze. Na zewnątrz jednak, zwłaszcza przy mocnym słońcu przydadzą się ekrany i blendy.

Kiedy zgromadzimy niezbędne akcesoria, rekwizyty i postaramy się o modelkę lub modela, którzy będą nam pozować, możemy działać. Pamiętajmy jednak, że sprzęt, to nie wszystko. Akt wymaga przede wszystkim umiejętności, a technika pozwala nam je zdobywać. Uczmy się zatem używać aparatu i światła tak by efekty były coraz lepsze.

Sebastian Oleksik

2 Komentarz(y) do “Sprzęt do aktu – co warto mieć?”

  1. marian667 napisał:

    “część słabej optyki od tej wartości w trybie tele dopiero zaczyna i brzegi wyglądają fatalnie” – nie wazne jak zaczyna, ale jak konczy :-D

    Co za bzdury tu sa powypisywane!

  2. red. napisał:

    Chodzi o to, że jeśli zechcemy użyć taniego szkła kitowego i przysłony F5,6 (a w przypadku taniej optyki, przy najdłuższej ogniskowej od tej wartości dopiero zaczynamy i nie mamy szansy domknięcia by nieco poprawić brzegi obrazu), możemy być zawiedzeni jakością na brzegach, gdyż dopiero domknięcie do F8 nieco ją poprawi. W pewnym sensie tracimy zatem możliwość fotografowania z tą przysłoną (F5,6) tanim szkłem. Co z tego, że możemy skończyć na F22, skoro mieliśmy kaprys użyć akurat F5,6 a część kitowej optyki przy tej wartości oferuje niewiele…

Skomentuj