Home  O fotalu  Kontakt  Mapa portalu  RSS 

Porównanie SONY Alfa 700 i Olympusa E-3

Lustrzanki, 2007-12-31 19:07

Zdecydowaliśmy się w naszej redakcji przeprowadzić test porównawczy aparatów, które niedawno weszły na rynek, a jak zapewniają ich producenci skierowane są dla zaawansowanych amatorów oraz dla profesjonalistów, którym niezbędny jest dodatkowy sprzęt.

Pierwsze wrażenie
α 700 – idealnie leży w dłoni. Specjalnie wyprofilowany, wydaje się być szyty na miarę. Materiał z jakiego jest wykonany sprawia bardzo dobre wrażenie.
Body jest częściowo wykonane z aluminium i jak reklamuje producent-uszczelnione. Aparat sprawia wrażenie bardzo solidnego.

E-3 – jest większy i cięższy od Sony. Też dobrze leży w dłoni, aczkolwiek moim subiektywnym zdaniem gorzej niż omawiany konkurent. Jednak nie są to znaczące różnice. Istotniejsza jest raczej kwestia wymiarów i masy. Jednak są tacy, którzy oczekują, że sprzęt będzie „swoje ważył”. Inni z kolei wolą nosić na szyi jak najmniej.
Koprus jest całkowicie aluminiowy. Jest tez bardzo dobrze, zdecydowanie dokładniej niż α 700, uszczelniony. Olympus na pokazach przedpremierowych udowadniał, że wylanie na niego szklanki wody (z podniesioną lampą błyskową) nie robi na nim wrażenia. Ja takich testów  jednak nie przeprowadzałem.

Menu
α 700 ma dobrze rozplanowany układ pokręteł i przycisków. Podobnie Olympus. W tym ostatnim całkowicie zrezygnowano z pokrętła PSAM, jakie było w poprzedniej generacji – E-1. Od α 700 różni go jeszcze kilka detali jak umiejscowienie włącznika, przycisków balansu bieli itp. Każdy aparat ma po prostu swój styl i kwestią przyzwyczajenia się jest ich wprawne używanie.
Sony posiada sprawny „joystick”, którym szybko i łatwo nawigujemy po menu.

Zdecydowaną różnicą jest natomiast poruszanie się po menu wyświetlanym na wizjerze. Sony jest zdecydowanie bardziej intuicyjny, również dostęp do kolejnych funkcji jest prostszy.

Jeszcze ważniejszą różnicą między aparatami jest kwestia „funkcji zaprogramowanych”. Olympus dedykuje swój model dla profesjonalistów. Stąd nie ma żadnej „zaprogramowanej funkcji” na przykład portret, ruch itp. Sony oferuje szereg takich ustawień. Zatem ci, którzy nie czują się na tyle pewni swoich fotograficznych umiejętności i wiedzy, powinni raczej skłaniać się ku α 700. Tym bardziej, że owe ustawienia sprawdzają się bardzo dobrze. Przykładem może być choćby tryb „Sport”. Autofokus działa w nim doskonale.

Z istotnych różnic należy tez zauważyć taki „detal” jak brak wyświetlacza monochromatycznego w Sony. Do dyspozycji mamy tylko i aż wyświetlacz na tylnej ściance korpusu.

Pomiar światła
E-3 podobnie jak jego poprzednik ma tendencję do lekkiego prześwietlania. Na mój gust Sony znacznie częściej mierzy rzeczywiste światło. Podobnie wygląda kwestia z balansem bieli. Olympus ma olbrzymie możliwości pod względem własnych ustawień. Niemniej to α 700 zdaje się mieć lepiej dobrane parametry.

Matryca
α 700 posiada matrycę typu APS-C z 12 milionami pikseli. Olympus oczywiście system 4/3 i 10 milionów pikseli. W mojej ocenie Olympus pomimo mniejszej matrycy robi zauważalnie wyraźniejsze (ostrzejsze) zdjęcia! Zachęcam do samodzielnej oceny na załączonych samplach.

Auto Fokus
W obu aparatach działa bardzo dobrze, z tym że w E-3 lepiej. W trakcie przyjemności jaką było testowanie obu aparatów, podczas fotografowania A700 kilkukrotnie niechcący zmieniłem punkt AF (joystickiem). Efekt – ostry drugi plan… A Olympusie taka rzecz mi się nie przytrafiła. Niemniej, „udało” mi się zrobić kilka nieostrych zdjęć, co było dla mnie zupełnym zaskoczeniem. Prawdopodobnie były to pierwsze zdjęcia jakie nim wykonałem, stąd możliwe, że coś źle ustawiłem wybierając tryb pracy AF. Później nie miałem najmniejszych problemów z ostrością w E-3.

Szumy
Różnicą jaką widać zanim zrobimy pierwsze zdjęcie jest wartość ISO jaką osiągają aparaty. Sony – 6400, Olympus 3200. Nie zrobiło to na mnie większego wrażenia, gdyż moim zdaniem szumy w jednym i drugim aparacie są akceptowalne do poziomu ISO 1600.

Stabilizacja obrazu
W obu przypadkach mamy do czynienia ze stabilizatorem matrycy. Choć nie mogę powiedzieć, aby Olympus rzeczywiście stabilizował na reklamowanym poziomie (5EV) to i tak różnica jest wyraźna na korzyść E-3.

Live View
Tutaj góruje E-3. Po prostu dlatego, że Sony nie posiada możliwości fotografowania z podglądem na żywo.

Detale
Uchwyt na pasek. To oczywiście drobiazg. Jednak moje doświadczenia z identycznym mocowaniem paska do korpusu jaki zastosowano w A700 dowodzą, że prędzej czy później wyszczerbia się on dość poważnie, grożąc urwaniem się paska! Dokładnie to było bolączką Olympusa E-1. W E-3 wyeliminowano ten problem całkowicie stosując zupełnie inny typ uchwytu.

Z kolei Sony podaje stan naładowania akumulatora w %, z dużą dokładnością. Pozwala to zaplanować sensownie wykorzystanie energii. E-3 niestety zatrzymało się na poziomie komórek centertela z początków lat 90-tych….

Krótkie podsumowanie

E-3
- lepsza stabilizacja
- lepszy autofokus
- ostrzejsze zdjęcia
- odchylany ekran z Live View

α 700
- lepszy, na moje oko, prawidłowy pomiar ESP światła (E-3 ma tendencje do prześwietlania)
- duży, 3 calowy, ekran z doskonała rozdzielczością 900 000 pikseli

Kwestia barw – moim subiektywnym zdaniem Sony ma tendencję do podbijania intensywności kolorów, szczególnie zielonego. Olympus z kolei ma spore problemy (jak na swoją klasę i cenę) z prawidłowym balansem bieli i ma tendencję do „zaniebieszczenia” obrazu. Niestety.

Olympus w mojej ocenie wygrywa w kilku miejscach z Sony. Ale nieznacznie. Biorąc pod uwagę znacznie niższą cenę Alfy 700, mogę zatem wskazać na remis, po długiej i ciekawej walce.

Zachęcam do wnikliwej oceny poniższych przykładowych zdjęć i wyrobienia własnej opinii.

SONY A700, 1/30sek, F3.5, iso 500

Olympus E-3, 1/50sek, F3.1, iso 800

SONY A700, 1/15, F4.5, iso 400

Olympus E-3, 1/20, F3.9, iso 800

SONY A700, 1/20, F4, iso 400

Olympus E-3, 1/30, F3.1, iso 400

SONY A700, 1/40, F4, iso 400

Olympus E-3, 1/60, F3, iso 500

SONY A700, 1/80, F4.5, iso 200

Olympus E-3, 1/80, F3.5, iso 100

SONY A700, 1/125, F5.6, iso 400

Olympus E-3, 1/100, F4, iso 400

SONY A700, 1/80, F7.1, iso 400

Olympus E-3, 1/200, F5.6, iso 400

SONY A700, 1/80, F4.5, iso 200

Olympus E-3, 1/60, F3.5, iso 125

SONY A700, 1/15, F3.5, iso 400

Olympus E-3, 1/50, F3, iso 200

Paweł Miedziński

7 Komentarz(y) do “Porównanie SONY Alfa 700 i Olympusa E-3”

  1. Wojtek napisał:

    Jezuniu kochany, to nie test, to parodia… Merytorycznie i technicznie. Kochani, ja was błagam, jak już chcecie coś testować to róbcie to z głową… Nie napisaliście nawet, jakich szkieł użyliście…

  2. jacek2004 napisał:

    Na przykładowych fotkach wyraźnie widać,że E-3 dużo lepiej naświetla. Zdięcia z A700 mają pokaźną winietę.

  3. dorjan napisał:

    Ale bzdury. Aluminiowy korpus? Nawet nie wiedzą z jakich materiałów zrobiono body E-3. Piszący tę recenzję, bo z testem nie ma to nic wspólnego, był chyba niedowidzący i dlatego nie zauważył winietowania w A700.

  4. niesfiec napisał:

    Eeee przepraszam zdjęcia A700 były robione przy użyciu musztardówki. Straszna winieta i wogóle szkoda że takie coś wystawili. Co do zdjęc to napewno E-3 ładniej wyciąga kolorki i jakoś zdjęcia ładniej wyszły. Ale po teście można się spodziewać ze robione było nie całkiem fair bo różne czasy ekspozycji, różne wartości przesłony czyli zapewne full auto.
    Jak na miłość boską można porównać zdjęcia skoro mamy różne ISO różne wartości przesłony i różne czasy naświetlania. BZDURA nie porównanie

  5. hmmm napisał:

    Fakty test mało wiarygodny… wyżej ktoś dobrze zauważył ze nie ma tych samych parametrów w zdjęciach.. rożne ogniskowe się zdarzają… na moje alpha leiej wypadała ale to dlatego ze wole jak aparat robi nico ciemniejsze zdjęcia… co do kolorów przydało by sie ustalić jakieś ustawianie Balansu bieli bo w automacie inaczej moga byc odwzorowywane…

  6. FotoS napisał:

    Pan który wykonał ten “TEST” nie wie chyba czym się różni cyfra od lustra jeśli robi tymi aparatami na automacie… porażka szkoda było fatygi żeby tyle pisać…

  7. pseudo kibic napisał:

    sony zatrudnia 7 latków do prowadzenia kampanii marketingu szeptanego????
    po “teście” skłaniam się ku takiej ocenie.
    chyba “tester” nie do końca wie co to jest Oly, a już na pewno nie wie co to jest Oly E-3!

    ech..

Skomentuj