Olympus E-PL1 vs. Olympus E-620
Aktualności, Inne testy, 2010-05-27 17:12
Wielu już pewnie słyszało o segmencie aparatów fotograficznych, które swoimi możliwościami pragną dosięgnąć cyfrowych lustrzanek, a gabarytem nie odbiec od niewielkich kompaktów. Jaki jest tego efekt ukażemy w niniejszym teście.
W teście porównamy dwa aparaty, które należą do różnych klas, ale pod wieloma względami są zbliżone. Mają taką samą matrycę, obiektyw o takim samym zakresie ogniskowych oraz cenę, nieco ponad 2000 zł, która lokuje je w segmencie aparatów dla średnio zaawansowanych entuzjastów fotografii.
1. Wprowadzenie

Olympus E-PL1 jest wyraźnie mniejszy od lustrzanki, mimo że ma taką samą matrycę 12,3 Mpix.

Za bagnetem E-620 widzimy lustro.

Korpus E-PL1 jest go pozbawiony.
Olympus E-620 i Olympus Pen E-PL1 reprezentują dwie różne klasy aparatów cyfrowych. Pierwszy to typowa lustrzanka amatorska, drugi zaś należy do najmłodszej kategorii – aparatów cyfrowych z wymienną optyką. Jako że pierwsza klasa aparatów jest dobrze wszystkim znana, przyjrzyjmy się drugiej z nich.

Schemat systemu Mikro 4/3 w porównaniu do korpusu 4/3.
Aparaty cyfrowe z wymienną optyką to hybrydy łączące cechy lustrzanki i kompaktu. Po tych pierwszych odziedziczyły najważniejszy element – matrycę.
Olympus E-PL1, podobnie jak inne aparaty tej klasy, np. Olympus EP-1, Panasonic GF1, Samsung NX10, mają takie same matrycę jak lustrzanki amatorskie. Modele Olympusa i Panasonica mają układ w standardzie 4/3 o mnożniku ogniskowej x2, natomiast Samsung wykorzystał nieco większą matrycę APS-C o mnożniku x1,6. W aparatach hybrydowych, podobnie jak w lustrzankach, możemy wymieniać obiektywy. Modele Olympusa i Panasonica są zaprojektowane zgodnie z systemem Micro 4/3, więc wszystkie obiektywy obydwu producentów, a także niektóre akcesoria, są ze sobą zgodne.
Lustrzanka vs. hybryda
Podstawową różnicą pomiędzy hybrydami a lustrzankami jest… brak lustra w tych pierwszych. W związku z tym, że podgląd kadru mamy na ekranie LCD, aparatem hybrydowym fotografujemy podobnie jak kompaktem. Opcjonalnie możemy dokupić wizjer elektroniczny, który wyświetla obraz na zamontowanym w okularze miniaturowym ekraniku LCD, wówczas korzystanie z aparatu hybrydowego przypomina kulturę pracy z aparatem celownikowym.
Wizjery w aparatach hybrydowych są podobne do tych, jakie znajdziemy w kompaktach z długim zoomem, tyle że mają znacznie wyższą rozdzielczość, co gwarantuje bardzo ostry i szczegółowy obraz.
Dzięki usunięciu komory lustra, a co za tym idzie pryzmatu i celownika optycznego, aparaty hybrydowe są znacznie niższe i płytsze od lustrzanek. Brak lustra umożliwia także konstruowanie znacznie mniejszych obiektywów, które są tylko niewiele większe od optyki w aparatach kompaktowych.
Takie założenia konstrukcyjne pozwoliły na stworzenie aparatów, które są zbliżone wagą i rozmiarami do zaawansowanych kompaktów, ale oferują jakość zdjęć niemal identyczną jak lustrzanki amatorskie. Różnice w budowie oczywiście przekładają się na różnice w sposobie użytkowania obydwu typów aparatów. Widać je doskonale przy porównaniu Olympusa E-620 i E-PL1 i będziemy zwracali na nie szczególną uwagę w czasie testu
Dalszą część testu znajdziesz tutaj.
Tagi: warto przeczytać
