O FOTOGRAFII W PODCZERWIENI – odcinek pierwszy
Inne poradniki, 2007-02-26 14:36
Bartosz Zaborowski mimo młodego wieku bardzo świadomie podchodzi do fotografii. Stała się ona zarówno jego pasją jak i pracą.
Jak sam napisał od dawna czuł potrzebę podzielenia się swoją wiedzą z innymi. Autor nie chce by ten artykuł został potraktowany jako próbę obronny fotografii w podczerwieni a jedynie zaprezntowanie czytelnikom pewnych faktów, tekst Bartosza pozwala na wyciąganie wniosków i własną refleksje na temat tej dziedziny fotografii.


Od dawna czułem potrzebę napisania artykułu o fotografii w podczerwieni. Złożyło się na to wiele powodów. Najważniejszym chyba jest fakt, iż sam się taką fotografią zajmuję. Druga sprawa, niemniej ważna, że wielu ludzi o tej dziedzinie fotografii nawet nie słyszało. Wielu osobom na pewno nie musze tłumaczyć tajników tej dziedziny fotografii, ale z tego co obserwuje dla równie dużej grupy temat ten jest okryty zasłoną tajemnicy. Chciałbym, aby to się zmieniło, choćby w niewielkim stopniu. Wielu o tej technice nie słyszało, ale część z nich (oczywiście nie wszyscy) jest od razu do niej uprzedzona z przyczyn dla mnie dziwnych. Mam nadzieję, że uda mi się te informacje przystępnie przekazać i tym samym pozwolić wam w bardziej świadomy sposób spojrzeć w tę stronę fotografii. Napiszę o swoich doświadczeniach. Ludzie zarzucają mi, że ta fotografia jest nierealna, udziwniona, że „nie ma takich kolorów”, że nie zobaczymy tego gołym okiem. To ich odstrasza. Wytwarza się bariera dla wielu nie do przejścia. A ja się w takim razie pytam, czy fotografia w czerni i bieli jest bardziej realna? Znajdźcie człowieka, który widzi „na czarno i biało”. Nie ma takich. Tak samo tego świata nie widzimy takim, jak jest na zdjęciu w czerni i bieli. Nie chcę deprecjonować żadnej dziedziny fotografii, lecz jedynie pokazać pewien paradoks. Wpływ na to miała historia. To, że fotografia b&w istniała od zawsze, a ‘podczerwień’ jest stosunkowo (w porównaniu do b&w) nowym wynalazkiem. Do tego raczej mało dostępnym i spopularyzowanym. Wydaje mi się, że stąd te pewne uprzedzenia i niechęć.
Jest też pewna grupa osób, która zupełnie nieświadoma uważa te zdjęcia za wybitne same przez się. Nie ważne co jest na zdjęciu, w jakim kadrze, w jakiej tonacji, koncepcji, ale że jest to podczerwień, powoduje same „ochy i achy”… Wiele osób pisze „jaka piękna zima!” (nie czynię tutaj uwag personalnych, nie to było moim celem) bardzo wymownie podkreślając to, że podoba im się efekt, ale nie bardzo wiedzą co i dlaczego. Oczywiście można tak działać – ‘podoba mi się efekt końcowy i nie interesuje mnie jak to było robione’, ale moim zdaniem taka postawa powoduje już nawet nie stagnację, ale regres. To również chciałbym zmienić, pokazać, że można inaczej.
Chciałbym też zaznaczyć, że tekst ten nie ma na celu obrony fotografii w podczerwieni, ale jedynie ukazanie faktów, postawienia pewnych pytań do przemyślenia i pozostawienia wolnej drogi do wyciągania wniosków, do wyrobienia sobie własnego zdania w tym temacie. Również nie jest celem ukazanie "jakże trudną dziedziną fotografii jest ‘podczerwień’ ". Jest równie trudna jak inne działy, lub dla innych: równie łatwa
.

TROCHĘ TEORII
Warto zacząć od teorii. Jak wiemy światłem nazywa się fale elektromagnetyczne o długości od 10nm do 1mm. Są one podzielone na trzy zakresy: ultrafiolet (10nm-380nm), światło widzialne (380nm-700nm; trzeba zaznaczyć, że światło widzialne, to światło na które reaguje siatkówka oka, dlatego dla każdego człowieka ten zakres może się różnić i wynosić czasem nawet od 380nm do 780nm) oraz podczerwień (780nm do 400µm).
Fotografia w podczerwieni korzysta z trzech zjawisk. Pierwszym z nich jest zjawisko pochłaniania promieniowania podczerwonego przez przedmioty w zależności od ich właściwości. Niektóre przedmioty pochłaniają to niewidzialne promieniowanie, choć w świetlne widzialnym mogą się niczym nie różnić. Drugim z nich jest zjawisko odbijania promieni podczerwonych, również zależne od właściwości danego przedmiotu, bądź substancji. Warto w tym miejscu poruszyć temat fotografowanej w podczerwieni roślinności. Możemy tutaj właśnie zaobserwować to zjawisko. Chlorofil obecny w liściach i igłach roślin intensywnie odbija pochodzące ze słońca promieniowanie podczerwone. Z tego powodu roślinność na zdjęciach wychodzi bardzo jasno (czasami czysta biel), ale w sposób zróżnicowany – w zależności od gatunków. Mamy tutaj do czynienia z efektem Wooda. Chlorofil pochłania prawie wszystkie składowe widma światła widzialnego, a odbija natomiast – co łatwo wywnioskować – zieloną, dlatego rośliny, które na ogół oglądamy są zielone. Promienie o długości fali przekraczającej 680nm (przypominam: ciemna czerwień i podczerwień) po przeniknięciu przez chlorofil są odbijane od warstwy gąbczastej (głębszej) i docierają potem przez filtr czerwony do naszego aparatu. Tę zależność wykorzystuje się na przykład do rozróżniania poszczególnych gatunków drzewostanu na zdjęciach lotniczych.
Trzecim zjawiskiem jest emisja promieni podczerwonych przez niektóre przedmioty. W nocy, po uprzedniej całodziennej operacji słońca następuje wypromieniowanie energii cieplnej zgromadzonej w obiektach będących na powierzchni ziemi. W zależności od przewodnictwa cieplnego nagrzanych przedmiotów można je potem rozpoznać na zdjęciach wykonywanych w zupełnej ciemności.
To są tylko niektóre z zastosowań tej fotografii. Warto jeszcze wymienić choćby zastosowanie w fotografii lotniczej. Fotografując w podczerwieni nie zarejestrujemy zamglenia narastającego wraz z odległością (efekt perspektywy powietrznej). Nie zostaje zarejestrowana mgiełka, która powstaje w wyniku rozproszenia w atmosferze fali o długości odpowiadającej niebieskiej składowej widma. Promienie niebieskie zostaną zatrzymane przez filtr czerwony.

O FOTOGRAFII W PODCZERWIENI – CYFROWEJ I ANALOGOWEJ
Fotografia w podczerwieni występuje zarówno w "postaci" analogowej, jak również cyfrowej. Podczerwień wykorzystywaną do celów fotograficznych zamyka się w przedziale od 710nm do 1100nm. Ten obszar dzielimy jeszcze na podczerwień bliższą – do 800nm, oraz na podczerwień dalszą – między 800nm a 1100nm. W ogromnej większości przypadków fotografuje się w pierwszym przedziale – po pierwsze z racji większej dostępności do materiałów, dwa – z racji lepszej kompatybilności z obecnymi aparatami cyfrowymi – filtry na matrycach pozwalają na fotografowanie w tym zakresie. Jeśli chodzi o drugi zakres, to są one całkowicie bezużyteczne (chyba, że mamy do dyspozycji aparat ze zdjętym filtrem IR).
Fotografia analogowa polega na założeniu odpowiedniej błony fotograficznej + filtr (lub bez filtra). Materiały wykorzystywane do zdjęć w podczerwieni są uczulane na pożądany zakres poprzez odpowiedni dobór barwnika. Są one czułe także na promieniowanie widzialne, więc powinno się fotografować z odpowiednim filtrem (czerwone i ciemnoczerwone; najpopularniejsze to: Panchromar Rotdunkel, Hoya R72, filtry Kodak Wratten – dostępnych jest wiele rodzajów) lub w całkowitej ciemności. Takie błony są mniej trwałe od zwykłych, szybciej ulegają zadymieniu. Im dalej w podczerwień sięga uczulenie, tym mniejsza trwałość materiału. Jest to spowodowane tym, że przedmioty promieniują także w temperaturze pokojowej, wraz ze spadkiem temperatury przesuwa się maksimum promieniowania w kierunku fal dłuższych – zgodnie z prawem Wiena. To powoduje samonaświetlenie materiału (dlatego tradycyjne błony trzymamy w lodówce, wykorzystując właśnie tę zależność).
Fotografowanie w podczerwieni aparatami cyfrowymi wygląda nieco inaczej. Zdjęcia wykonujemy dysponując aparatem cyfrowym z założonym na obiektyw filtrem do fotografii w podczerwieni (najpopularniejszy ostatnimi czasy stał się filtr Hoya R72, można również spotkać filtr na system cokina – Hitech Infrared).
Ja zajmuję się głównie fotografia cyfrową (choć nie tylko), więc tej gałęzi będę się trzymał
Filtry na obiektyw różnią się wartością "odcinanej" fali światła. Przeważnie prawie całkowicie nie przepuszczają światła widzialnego (na przykład Hoya R72 i inne o wyższych wartościach), lub przepuszczają częściowo, jak Hitech (system cokin’a).
Korzystałem z jednego jak i drugiego systemu i ciekawszym dla mnie okazał się filtr Hoya R72 – na pewno trudniejszy w użytkowaniu (po nakręceniu nic nie widać przez wizjer, w przeciwieństwie do Hitecha).


Bartosz Zaborowski (iceman)
e-mail: absolwenci80@home.pl
www.zaborowski-photography.com
Bibliografia:
„Fotografia techniczna” – Tadeusz Guethner
Wydawnictwa Politechniki Warszawskiej; Warszawa 1978
Miesięcznik „foto” nr 9/2006

27.02.2007 17:30
niezłe foty.
28.02.2007 11:33
fajne zdjęcia- ladna zima
))
05.03.2007 18:09
Super, a kiedy nastepne cześci poradnika?
11.04.2007 17:40
Witam serdecznie, myślałem już o fotografii w podczerwieni, ale widzę że nie będzie to takie proste (jestem posiadaczem analoga). Jeżeli jest to możliwe, to proszę o więcej informacji na temat podczerwieni w aparatach analogowych. Pozdrawiam.
13.04.2007 00:06
Wprawdzie nie wykonuję zdjęć w podczerwieni ale bardzo mi się one podobają. Z miłą chęcią przeczytam następną część opisującą tą technikę. Życzę dalszych sukcesów i czekam na kolejne informacje oraz efekty tej techniki wykonywania zdjęć.
24.04.2007 15:36
Autor ”zapomnial”o bardzo istotnej informacji :ze przed zakupem filtra specjalnie pod kontem fotografii w podczerwieni nalezy sprawdzic czy nasz aparat pozwoli na wykonanie foty czyli ,czy nasz aparat ma i jaki filtr na matrycy pozwalajacy na wykonanie takiego zdjecia.Od tego nalezalo by zaczac,tak mysle, moge sie mylic,bo poco nam ten caly kram (mysle o filtrze ktory jest stosunkowo drogi) jezeli przyda sie psu na bude.Wykonanie prostego testu z pilotem pozwoli na rozwianie watpliwosci.W
09.05.2007 23:10
Autor napisał: “filtry na matrycach pozwalają na fotografowanie w tym zakresie”. No właśnie, jak sprawdzić czy nasz cyfrak da sobie radę? Ja mam akurat Canona G7, ale specyfikacja milczy.
10.05.2007 23:03
nomen – weź pilot od telewizora. nakręć filtr na obiektyw, ustaw pilot przed obiektywem (wyceluj w niego – jakbyś chciał zmienić kanał) i przyciśnij dowolny przycisk pilota. W tym momencie zrób zdjęcie. Jeśli Twój aparat jest czuły na podczerwień to pilot “zaświeci” na biało (lub różowo).
18.05.2007 21:33
Dzisiaj usunąłem filtr podczerwieni z mojego starego Oly 745. Wcześniej robiłem zdjęcia w IR bez modyfikacji aparatu, tylko z użyciem filtru Hoya R72, efekty były ciekawe, ale: 1.zdjęcie było robione w “ciemno” – bez widoczności, 2. wymagało długiego czasu naświetlania, dużej czułości (szumy!!), małej przesłony, 3. dodatkowo wygląda, że wzajemne rozmieszczenie częstotliwości odcinania filtrów: wbudowanego i zakładanego na obiektyw powodują, że docierające do matrycy promieniowanie ma stosunkowo mały zakres częstotliwości. Po domontażu wewnętrznego filtra wyżej wymienione problemy zniknęły: ilość światła jest na tyle duża, że na wyświetlaczu jest widoczny obraz bezproblemowo pozwalający na ustawienie parametrów zdjęcia. Niestety pojawił się nowy problem: aparat ostrzy w zupełnie innej płaszczyźnie. Można wykonać “ostre” zdjęcie przy niewielkiej odległości od obiektu, natomiast obiekty odległe nie dają się wyostrzyć. Jest to spowodowane dyżo większą długością fali i niedostosowaniem konstrukcji obiektywu. Planuję dołożenie przed filtr R72 dodatkowej soczewki. W związku z tym mam pytanie czy ktoś ma podobne doświadczenia?
23.06.2007 20:30
Zapewniam że są ludzie, którzy widzą
23.06.2007 20:36
na czarno i biało
17.08.2007 15:51
Ale chyba trudno to uznać za normalne co?
28.11.2007 15:24
dla zainteresowanych podaje ciekawe linki na temat fotografi IR.
tu znajdziesz modele aparatow cyfrowych wspolpracujacych dobrze z filtrami IR:
http://www.jr-worldwi.de/photo/index.html?ir_comparisons.html
tutaj informacje o mozliwosci przerobienia cyfrowki na potrzeby fotografi IR:
http://www.lifepixel.com/index.html
Niestety nie mam pojecia czy nowe modele cyfrowych lustrzanek wymagaja ingerencji i zdejmowania orginalnie zamontowanych filtrow sprzed matrycy…jezeli ktos probowal juz robic zdjecia na jakis nowych modelach Nikona D80,D3,D300 lub Canona 40D, 400D i wyszlo to prosze o kontakt…lukasz@arcasa.no
Pozdrawiam
25.12.2007 10:42
Dziekuje za text powyzej – przyblizylo mi to fotografowanie w IR , bede wielce zobowiazany o inne zrodla i inofrmacje na ten temat (ir). POZDRAWIAM WSZYSTKICH…
25.12.2007 10:42
orca9@poczta.onet.pl
29.01.2008 11:51
Autor strasznie sie sra przez pol artykulu z tym, zeby nie zostac o cos posadzonym, kogs nie urazic itp. Meczace to i niepotrzebne.
01.06.2008 16:37
Czy materieły służące do zapisu zdjec w podczerwieni i zapisu zdjeć standardowych sa takie same?
23.07.2008 22:07
Wszystko swietnie, ale ja potrzebuje konkretow, mam eosa 350D i wlasnie zakupiony filter IR, co , jak i gdzie poustawiac w usatwieniach aparatu, zeby robic dobre zdjecia IR? tego mi bardzo brakuje w tym artykule, ktos moze mi pomoc?
04.09.2008 17:30
pomogę Basi i Asi i wszystkim ,którzy mają pytania o ile wystarczy mi wiedzy.
04.09.2008 17:31
1singiel1@wp.pl
01.10.2008 21:32
Ktoś tam powyżej “przygrzał” autorowi za brak konkretów w artykule, i słusznie.
Mnie też interesuje jak się robi zdjęcia w podczerwieni a nie jakieś demagogiczne wywody, a te forum niestety jest anglojęzyczne, więc większość z nas nie ma zielonego pojęcia co tam właściwie pisze.
Czy jest jakieś nasze, polskie forum traktujące o tym temacie?
Osobiście “pstrykam” Nikonem D40X i chciałbym spróbować swoich sił w podczerwieni. Nakręcam filtr na obiektyw, ustawiam aparat na statywie… no właśnie, i co dalej?
Może ktoś zna jakieś polskie forum które zajmuje się tą dziedziną fotografii ? Byłbym niezwykle wdzięczny za podanie linka lub udzielenie wskazówek w tym temacie.
21.08.2009 15:42
Fajnie, że sa ciekawe poradniki. tak trzymać
30.01.2010 16:35
Może autor potrafi robić zdjęcia IR ale absolutnie nie potrafi o tym pisać.
Też mnie zainteresował ten temat, kupiłem filtr do mojego Pentaxa K20D i teraz uczę się jak to wykorzystać bo łatwo nie jest. Mnie np. nie obchodzi kto co sądzi na ten temat, czy się podoba czy nie. Mam to gdzieś. Interesuje mnie jak osiągnąć najlepsze efekty.
Dużo więcej pomógł mi ten artykuł:
http://www.szerokikadr.pl/poradnik/artykul/czarno_bialy_krajobraz_w_podczerwieni
30.01.2010 16:36
Aha – dodam jeszcze, że dużo lepiej działa filtr gdy robię zdjęcia RAW niż JPEG. Warto wypróbować.