Magda Socha
Hobby, 2006-07-07 11:00
Gdybym mogła wybierać sobie swój czas na ziemi, to chciałabym żyć w latach pięćdziesiątych. Gdy byłam mała prawdopodobnie oglądałam za dużo starych filmów. Napatrzyłam się w nich na ówczesny styl życia, kulturę, czar zadymionych lokali, w których rozbrzmiewał jazz. Na czarno-białe obrazy.
Siedząc z nosem przyklejonym do telewizora podziwiałam perfekcyjny taniec Freda Astaire’a i niezwykłą klasę Audrey Hepburn. Tak zostało mi do dziś. W tym roku kończę studia na Naukach Politycznych. Powinnam więc wiedzieć, jak wyglądała sytuacja na świecie w tamtych czasach. Mimo tego oddałabym wiele, by choć na jeden dzień móc cofnąć czas. Dla mnie kanony ówczesnej estetki wygrywają.
Wszystkie te obrazy bardzo silnie zakorzeniły się w mojej głowie i chyba stąd moje marzenie. A może po prostu zostało gdzieś we mnie naiwne wyobrażenie małej dziewczynki dla której świat wydawał się wówczas magiczny, co jednocześnie oznaczało dobry. Mimo dominującej czerni i bieli był dla mnie kolorowy i niezwykle żywy. Tętnił pełnią i mimo ogromnej różnicy w stosunku do tego, co otacza mnie dzisiaj, miałam wrażenie, że rozmowy nad śliwowicą, z fifką w ręku i rozbrzmiewającym w tle swingiem, to było prawdziwe życie. Okazało się jednak, że życie nie wygląda tak jak w „Śniadaniu u Tiffany’ego”. Przyznaję – urzeka mnie nawet absurd, abstrakcja czy też melancholia, która bije z tego obrazu. Dziś jest on dla mnie trochę słodki, trochę gorzki, może naiwny. Z drugiej strony mam wrażenie, że przez wielu zapomniany.
Dzisiejszy świat nie jest dla mnie jednak gorszy. Jest zupełnie inny. Ma swoje atuty i chwile, których nie zamieniłabym na żadne inne. Jednak nutka czaru z tamtych lat wraca do mnie jak sentymentalna podróż do miejsca, w którym kiedyś już się było. Dlatego też może uwielbiam robić zdjęcia w sepii i czarno-białe. Chciałabym, aby choć w jednym procencie miały urok starych fotografii. Tata podarował mi kiedyś Zenita. Byłam oczywiście za mała i aparat rozbroiłam na części pierwsze, czego do dziś żałuję. Za to dużo rysowałam i rysuję nadal. Jestem wiecznie niespełnioną i niedoszłą studentką ASP. Odkąd odziedziczyłam mały nieprofesjonalny sprzęt, praktycznie się z nim nie rozstaję. Często zdarzają się sytuacje, które chciałabym ukraść. Zatrzymać chwilę. To dla mnie chyba taka dodatkowa pamięć. Jeszcze jeden zmysł. Najpiękniejszy jest dla mnie w tym wszystkim fakt, że są miejsca, w których mogę bywać codziennie, ale nagle pojawia się taki ułamek sekundy, który powoduje, że w jakiś dziwny sposób chwila bądź miejsce, które wydawało się banalne, staje się wyjątkowe. Tak też jest z ludźmi, ich gestami, wyrazem twarzy, spojrzeniem. Mała stopklatka w danej chwili. Lubię je wyłapywać.
Gdy poproszono mnie o napisanie o sobie do tego portalu pomyślałam, że to może będzie przesada z mojej strony. Szczególnie w stosunku do tych, którzy fotografią zajmują się profesjonalnie. Ale w tym miejscu to chyba nie ma znaczenia. Imponują mi ludzie, którzy w otaczającej codzienności potrafią spostrzec coś więcej, a z kolei będąc w nieprzeciętnym otoczeniu umieją oddać za pomocą zdjęcia jego specyfikę. Czasami dramatyczną, niekiedy migoczącą. Szarą i upadłą, ale też i tą zapierającą dech. Oczywiście zdjęcie to nie tylko chwila, obraz, ale i technika. Jednak czasami zmysł podpowiada co zrobić, by widoczna była magia. Nawet jeśli nie widzi jej nikt inny. Moje zdjęcia roją się od różnych błędów, ale są dla mnie wyjątkowe. Oglądam i wracam do nich niekiedy z maniakalną częstotliwością, ale chciałabym jak najlepiej wszystko zapamiętać. Wiem, że im więcej czasu minie, tym większy będzie uśmiech na twarzy podczas ich ponownego oglądania. Za miesiąc, za rok, za kilka lat. Mam też nadzieję, że kiedyś zobaczę w oczach moich przyjaciół błysk, który będzie wyrazem zamyślenia nad tym co było, co przeżyliśmy.
Nie wiedziałam co o sobie napisać. Myśli układały mi się w powyższe słowa. Między tymi literami jest może coś o mnie.
Magda Socha
www.miedzyslowami.blog.pl

07.07.2006 19:24
Gratuluje i duma mie rozpiera;)…RESPECT:)
10.07.2006 09:43
łezka mi sie zakreciala:), wzruszajace…gratuluje- oby takich wiecej (wiecej pisz – mam nadzieje -przyszla pani”dziennikarko”)zreszta zdjecia:) hm…:)”pstrykaj, pstrykaj…”:)
20.07.2006 13:55
super super super
22.07.2006 01:48
Podoba mi sie zdjecie z pania wsrod labiryntu, reszta taka sobie…
Pozdrawiam
22.07.2006 18:22
a mi się podoba fota pani z gunem. i autorka zdjęć anioł.
08.08.2006 13:23
ciekawe zdjęcia tylko porobiłbym też trochę kolorowych. podoba mi się przestrzeń i to jak jest uchwycana. pozdrawiam
29.08.2006 12:48
zastanawiam się tylko czemu na Twoich zdjęciach nie widac klimatu tych lat 50 … ?
31.08.2006 15:50
nie mi odpowiadac ale moze kolzanka nie zdazyla uchwycic klimatu lat 50 bo mamy rok 2006
06.09.2006 14:06
Ta panna w oknie jest koszmarna, powinnaś raczej fotografować siebie – tylko używaj raczej obiektywu portretowego – unikniesz nieproporcjonalnośi dłoni na pierwszym planie.
29.10.2006 13:52
Ogolnie charakter mi sie podoba ale klimatu lat 50 tak jak inni pisali za chu… tu nie ma. Wyglada to tak jak zostalo zrobione czyli zwykla fotka i filtr sephia. Proponuje autorce zaopatrzyc sie w lepsze narzedzia do cyfrowej obrobki, jest wiele filtrow ktore jednym kliknieciem zamienia obrazy nie tylko na zwykla sephie ale nadzadza im wyjatkowo dobry efekt starych fotografii. To pierwsze foto B/W bardzo mi sie podoba.
13.02.2007 11:53
Widze wrażliwość. I kobietę za aparatem.