Home  O fotalu  Kontakt  Mapa portalu  RSS 

Get Adobe Flash player

Hasselblad – tworzony z pasją (historia firmy).

Wiadomości, 2006-03-16 13:59

Firma Hasselblad, a dokładnie F.W Hasselblad & Co. Powstała ponad półtora wieku temu w Gothenburgu (Geteborg) w zachodniej Szwecji, gdzie osadziła się rodzina Hasselbladów. Nikt nie spodziewał się wtedy, że przedsiębiorstwo to stanie się jednym z najbardziej popularnych producentów sprzętu fotograficznego.

Arvid Victor Hasselblad także nie sądził pierwsze kroki stawiane w przemyśle fotograficznym zaprowadzą go tak daleko. Później, gdy spotkał Georga Eastmana (założyciela firmy Kodak) założył z nim spółkę, a w roku 1888 F. W. Hasselblad & Co. rozpoczął import produktów Kodaka.

Interesy szły tak dobrze, że firma zaczęła poza importem zajmować się także fotografią i wkrótce utworzono drugą firmę  Hasselblad’s Fotografiska AB, która przejęła część interesów stając się  wyłącznym dystrybutorem w Szwecji na produkty oferowane pod marką Eastman Kodak. Rozwój laboratoriów i krajowej sieci sklepów był szybki i dochodowy. Współpraca, oparta na zaufaniu i honorze obu mężczyzn, okazała się kluczem do sukcesu.

W roku 1906 urodził się Victor Hasselblad, wnuk założyciela firmy, który dorastał w świecie fotografii i został wychowany na dziedzica dorobku Hasselbladów. Wyrósł na wspaniałego nastolatka, pasjonującego się fotografią - hobby odziedziczonym po dziadku i ornitologią, którą zajmował się przez całe życie. Poza tym cechowała go determinacja i dążenie do ulepszenia istniejącego sprzętu. W tamtych czasach prowadził szczegółową archiwizację swych znalezisk i notatek w celu ew. wykorzystania czegoś do usprawnienia aparatów. Karl Erik – ojciec Viktora przerywał swojemu synowi jego studia i wysłał go do Drezna, w Niemczech, gdzie młodzian miał poznać przemysł fotograficzny i produkcję optyczną od podstaw.

Młodzieniec spędził następnych kilka lat kontynuując aprobowaną przez jego ojca edukację, ucząc się w prawdziwym świecie, nie w klasie. Młody Victor wędrował po świecie, spędzając ten okres swego życia terminując w przemyśle fotograficznym. Rozpoczął w Niemczech i Francji, aż w końcu trafił do Stanów Zjednoczonych, pracując w fabrykach aparatów i klisz, rozwijając laboratoria, sklepy foto, gdziekolwiek gdzie mógł zdobyć dogłębne zrozumienie świata foto lub wiedzę o produkcji aparatów i optyki. Ojciec chciał, by jego syn zdobył solidną edukacje, która służyłaby mu dobrze przy zarządzaniu interesem rodzinnym. Świat miał być dla Viktora osobistym laboraorium badawczym I rozwojowym i w pewien sposób był. Kiedy Victor nie był na praktykach, przebywał na polach, łąkach cierpliwie czekając na uchwycenie lokalnych ptaków i innych zwierząt w swym obiektywie. Doświadczenie i cierpliwość, które zdobył w trakcie tych godzin w lasach było bezcenne.

Po latach tak spędzonych Victor powrócił do pracy w firmie rodzinnej, jednak bez większych sukcesów. Dodatkowo doszło do konfliktu pomiędzy nim a ojcem, co spowodowało w końcu, że odszedł zakładając własny interes. Jak się później okazało była to znakomita decyzja: sklep wspomagany przez laboratorium odniósł wielki sukces co było początkiem drogi do realizacji jego marzeń związanych z projektowaniem aparatów.

Wiosną 1940 roku, Szwedzki rząd zwrócił sie do 34-letniego Victora Hasselblada z pytaniem czy ten nie pomógłby skopiować niemieckiego aparatu z jakiego Szwedzi korzystali podczas wojny.  Niektórzy twierdzą, że Hasselblad powiedział wtedy: „Nie, ale mogę zrobić lepszy” Tego samego  roku w kwietniu, Victor otworzył zakład produkcji aparatów w prostym baraku w warsztacie  samochodowym, w centrum Gothenburga. Z pomoca wyjątkowo utalentowanego mechanika z warsztatu samochodowego i swego brata, rozebrał, zbadał dokładnie niemieckie urządzenie i rozpoczął projektowanie czegoś, co miało być pierwszym aparatem Hasselblad- HK 7.

Pierwszy Hasselblad HK 7.

Aparat Hasselblad HK 7 wszedł do produkcji, a wkrótce firma nabrała rozpędu zatrudniając dwudziestu pracowników. Format zdjęć ustalony został na 9×7 przy użyciu filmu 80 mm i zastosowano w nim obiektywy wymienialne Zeiss Biotessar, Meyer Telemegor i Schneider Tele-Xenar. W niedługim czasie posypały się kolejne zamówienia, między innymi od sił powietrznych, które korzystały z HK 7. Otrzymały one również model Ska4, który posiadał kilka unikalnych cech takich jak wymienne filmy.

W niedługim czasie ojciec Victora zmarł, a on sam nabył większość udziałów stając się właścicielem rodzinnego interesu. Produkcja aparatów dla wojska szwedzkiego trwała. W latach 1941-45 Hasselblad dostarczył armii 342 aparatów. Jednakże jego plany sięgały znacznie dalej. Docelowo zamierzał on bowiem zmierzyć się z rynkiem konsumenckim, na który chciał dostarczać aparaty przenośne oferujące najwyższą jakość obrazu.

Koniec wojny sprawił, że liczba zamówień na aparaty znacznie spadła i firma musiała przestawić się na jakiś czas na produkcję zegarków i budzików, których wyprodukowano ponad 95 tysięcy. Było to przygotowanie do pracy, która miała nadejść za jakiś czas. 6 października 1948 roku na konferncji prasowej w Nowym Jorku Victor przedstawił pierwszy aparat wielkoformatowy dla indywidualnego odbiorcy.

Hasselblad 1600F.

Był to Hasselblad 1600F. Posiadał jeden wymienny obiektyw, korzystał z systemu optyki Kodaka i rejestrował obraz na filmie 6×6cm. Był to prawdziwy cud technologii fotograficznej. Posiadał jednak wady w postaci delikatnego wnętrza wykonanego w technikach zegarmistrzowskich, co sprawiło, że musiał być wielokrotnie udoskonalany. Niektóre egzemplarze tego aparatu przetrwały do dzisiejszych czasów, a ich ceny nie należą do niskich.

Dopracowywanie modelu 1600F przydało się w produkcji nowego aparatu 1000F, z którego Victor Hasselblad był już dumny. Model 1000F był niezwykle precyzyjny i o wiele wytrzymalszy od poprzednika, czego dowiodły testy opisane na łamach amerykańskiego magazynu Modern Photography. Testerzy zużyli 500 rolek filmu i umyślnie upuścili dwukrotnie aparat. Hasselblad nie tylko nie uległ uszkodzeniu, ale w ogóle nie stracił formy. Tak wyglądały narodziny legendy.

Hasselblad 1000F.

Sukces dwóch modeli pozwolił rozwinąć się firmie. Opracowywano kolejne modele i ulepszenia. Przy tworzeniu następcy wykorzystano doświadczenie fotograficzne Victora i innych fotografów, którzy udzielali wskazówek mówiąc co należałoby zmienić, jakie wnieść poprawki. W efekcie powstał model Hasselblad 500C, który powtórzył sukces poprzedników, a przy tym był znacznie nowocześniejszy. Posiadał bowiem obiektyw z centralną listkową przesłoną i synchronizację z lampą na wszystkich dostępnych czasach migawki.

Hasselblad 500C.

Wkrótce pojawiły się modele SWA (1954r) i szerokokątny Hasselblad SWC oraz Hasselblad 500 EL z silnikiem. To dało podwaliny pod system, którego założenia zakładały  modułowość, uniwersalność i solidność. Hasselblad wyznaczył trendy na nadchodzące 50 lat. Powstały nowe modele, jak 501 i 503cxi i nowa seria 200 z aparatami takimi jak 201F, 203FE, czy 205 FCC. Osiągnięcia firmy były kopiowane i modyfikowane przez wielu producentów, ale nigdy nie na takim samym poziomie. Marka ta stała się synonimem najwyższej jakości zarówno oferowanego obrazu jak i wytrzymałości i trwałości sprzętu.

Hasselblad 503cxi.

Reputacja ta była z pewnością istotnym czynnikiem dla młodego astronauty NASA, który zabrał pierwszego Hasselblada 500LE w kosmos 1962. Wydarzenie to stało się początkiem długiej i obopólnie zyskownej współpracy z największą światową agencją kosmiczną.

Hasselblad 500LE

Aparaty szwedzkiego producenta rejestrowały od tej pory obrazy i widoki niedostępne dla przeciętnych zjadaczy chleba i przyczyniły się do rozwoju nauki. Sprzęt ten zabierany był w kosmos podczas misji Apollo, gdzie wykonano słynne zdjęcia ziemi widocznej z kosmosu nad księżycowym horyzontem. Aparaty te były oczywiście odpowiednio przystosowane do pracy w kosmosie, a Viktor Hasselblad nie omieszkał później wprowadzić części tych zmian w sprzęcie na rynek konsumencki, co zaowocowało kolejnymi przełomowymi cechami.

W 1966, Victor Hasselblad sprzedał firmę dystrybucyjną i siec detaliczną "Hasselblad Fotografiska AB" Kodakowi, kończąc długoletnią współpracę. Nie skończyła się jednak przyjaźń na której ta współpraca się opierała.

W roku 1976, 70 letni Victor gotowy był do przekazania rządów nad firmą szwedzkiemu inwestorowi, Safvean AB, który kupił Victor Hasselblad AB, by w 1978 roku pożegnać wielkiego wynalazcę i producenta, człowieka, który wyznaczył trendy w projektowaniu sprzętu fotograficznego i podniósł poprzeczkę bardzo wysoko, oferując jakość na najwyższym poziomie. Swój spory majątek Hasselblad przekazał na rzecz fundacji Erna & Victor Hasselblad Fundation, której zadaniem jest badanie, promocja i nauczanie nauk przyrodniczych (Victor całe życie pasjonował i zajmował się także ornitologią) i fotografii. Fundacja ta jest patronem i corocznego niezwykle  pestiżowego konkursu fotograficznego imienia Hasselblada.

Kluczem do sukcesu, poza doskonałym zapleczem technicznym i merytorycznym była również strategia rozwoju i kształtowanie kontaktów z najlepszymi producentami, dostawcami i innymi partnerami biznesowymi. Współpracę tę firma utrzymuje do dzisiaj, kooperując choćby z takimi sławami jak Carl Zeiss, Kodak, czy FujiFilm. Wspólnie z FujiFilm Hasselblad opracował między innymi system XPan pozwalający na wykorzystanie filmu 35mm do wykonania panoramy na kilku klatkach lub fotografowanie na tradycyjnych 35mm. Pomysł był świetnym uzupełnieniem dla systemu Hasselblad, a jednocześnie wprowadził nowy wymiar do fotografii 35mm.

W 2002 roku firma wprowadziła kolejny innowacyjny system 6×4,5 wykorzystujący najnowsze technologie i jak zwykle wyprzedzający konkurencję. Zarządowi bardzo zależało by wprowadzić nowoczesne technologie cyfrowego przetwarzania obrazu. Tak też się stało gdy tylko matryce uzyskały odpowiednią wielkość i zaczęły oferować jakość przekraczającą możliwości małego obrazka. W międzyczasie większość udziałów wykupił główny dystrybutor, Shriro Group, który następnie przejął duńskiego Imacona, producenta skanerów, a takie połączenie doskonałej technologii fotograficznej z techniką cyfrowego obrazowania bardzo dobrze wróżyło na przyszłość.

Obecnie w ofercie firmy znajdują się trzy systemy.

Hasselblady (od lewej) 503cwd i 905swc.

Pierwszy z nich to tradycyjny i konserwatywny V-system, w którego skład wchodzą  aparaty z serii 500, takie jak 503CW i 555ELD, w tym także cyfrowy 503 CWD oraz model 905SWC, który jest już żywą legendą.

Hasselblad H2D-39.

Drugi to system H, nowoczesny, zaprzęgający wszelkie nowinki techniczne, a modele wchodzące w jego skład to: H1, H1D (cyfrowy), H2, H2D (cyfrowy) i najnowsze dzieło trafiające dopiero na rynek H2D-39 cyfrowy aparat średnio-formatowy o wielkości matrycy 39 megapikseli dający fenomenalną jakość zdjęć. O jakości wykonania nie trzeba wspominać.

Hasselblad XPan.

Trzeci z nich to wspomniany wcześniej, opracowany wspólnie z Fuji system Xpan II pozwalający na panoramiczne ujęcia na filmie 35mm.

Dziś, nieżyjący już Victor Hasselblad byłby dumny z firmy, która kultywuje jego pasję i chęć tworzenia doskonałego sprzętu. W obecnej ofercie Hasselblada znajdują się najbardziej pożądane przez profesjonalnych fotografów aparaty oferujące poza najwyższą jakością także tradycję i ducha fotografii.

 

Zobacz także: 39 megapikseli – nowy Hasselblad H2D-39David Goldblatt (tegoroczny laureat konkursu Hasselblada),  Victor Hasselblad

Sebastian Oleksik

4 Komentarz(y) do “Hasselblad – tworzony z pasją (historia firmy).”

  1. acidone napisał:

    a KIEV88 i tak jest fajny

  2. buddabar napisał:

    Na kievie 88 i 80 nauczyłem się robić zdjęcia i to mnie cieszy. Ale w momencie kiedy kupiłem sobie hasselblada zrozumiałem jak kiev 88 jest chałą.

  3. plateksniegu napisał:

    To nie aparat robi zdjęcia tylko fotograf. Jeśli ktos potrafi robić dobre zdjęcia to zrobi każdym aparatem. Dla mnie nie ma znaczenia sprzęt tylko fantazja i głowa na karku. Kiev nie jest żadną chałą, trzeba umieć sie nim posługiwać. To aparat z duszą. Miałam okazje robić zdjęcia róznymi aparatami średioformatowymi, również hasselkiem ale zdecydowanie najładniej rysuje kiev80.
    plateksniegu.com

  4. buddabar napisał:

    płatek nie kiev80 rysuje tylko szkło jakie masz przy nim.
    Ja piszę o jakości sprzętu – dokładnie o body.
    A zdjęcia robi aparat, Ty tylko decydujesz co ma być na zdjęciach i jak to pokażesz.
    :)

Skomentuj