Home  O fotalu  Kontakt  Mapa portalu  RSS 

Foto-Poradnik Pawła Dumy: pomiar światła w praktyce, cz.2.

Poradnik Pawła Dumy, 2006-09-22 14:35

Kontynuujemy temat pomiaru światła. Mamy już za sobą teoretyczne wprowadzenie i opis wszystkich popularnych sposobów mierzenia światła, dziś kolejne przykłady zastosowania ich w praktyce.

Czas na kolejne przykłady.
Poniższe zdjęcie przedstawia przykład sceny, którą zwykłem nazywać średnio szarą.

Dlaczego? Powód jest prosty: patrząc z punktu widzenia światłomierza jest to średnia szarość. Poszczególne fragmenty sceny nie odbiegają od siebie zbytnio jasnością, w związku z czym dokonanie pomiaru światła jest dziecinnie proste. W takiej sytuacji chyba najlepiej w warunkach amatorskich stosować pomiar matrycowy. Ale identyczny wynik da nam też zastosowanie pomiaru centralnie ważonego.

W zasadzie zawsze, gdy scena jest równo oświetlona i nie ma w niej głębokich czerni i bieli, pomiar światła nie powinien stanowić problemu.

Następne zdjęcie pochodzi z kategorii zdjęć nocnych. Scenka z parku, już po zmierzchu, gdy zrobiło się niemal całkiem ciemno. Latarnia została schowana za drzewem. Jej obecność w kadrze wszystko by popsuła.

Z jednej strony głębokie cienie, które chcemy aby pozostały bez szczegółów, a z drugiej smuga światła rozlewająca się po trawniku. Oto wyzwanie dla początkującego miłośnika nocnych zdjęć – jak to naświetlić.

Wyjść jest kilka.
Można zdać się na program tematyczny – zdjęcia nocne. Ale to rozwiązanie dla rasowego amatora fotografii jest z założenia nie do przyjęcia. Poza tym niekoniecznie ten program poradzi sobie z tą scenką, gdyż zazwyczaj są one napisane z uwzględnieniem scen miejskich, gdzie w obszarze całego kadru występują światła.
Pomiar punktowy – precyzyjnie i pewnie. Tylko gdzie? Wybór może stanowić tu pewien problem, bo gdy zmierzymy w najjaśniejszym punkcie sceny, całość zrobi sie dość mroczna i nie będzie fajnie wyglądać. Gdy z kolei zmierzymy w słabiej oświetlonym miejscu, to albo trafimy w punkt albo uzyskamy przepalenia świateł. Więc co począć? 
W takiej sytuacji przychodzi z pomocą bracketing. Wykonujemy kilka kolejnych ekspozycji. Najprościej rozpocząć od naświetlenia na najjaśniejszy punkt obrazu i każde kolejne zdjęcie prześwietlamy w stosunku do poprzedniego o wybrany krok. Czy to będzie 1/3 EV czy 1/2, 1 czy więcej, zależy od tego czym fotografujemy, jak matryca czy film reagują na kolejne porcje światła. A do tego z czasem dojdziemy metodą prób i błędów. Tak zdobywa się doświadczenie. Następnym razem przy tego typu scenie poradzimy sobie bez żadnych problemów i w dodatku zrobimy dużo mniej nieudanych zdjęć niż na początku nauki.

I jeszcze jeden przykład zdjęcia nocnego, ale zupełnie innego typu. Scenka przedstawia fragment rynku i w odróżnieniu do poprzedniej prawie nie ma obszarów całkowicie pozbawionych szczegółów.

Jak naświetlać takie sceny? To w zasadzie jest także proste. Przy zastosowaniu pomiaru matrycowego prawdopodobnie uda się uzyskać od razu prawidłową ekspozycję. Błędne wyniki  mogą wynikać z faktu uwzględniania przy obliczaniu pomiaru światła takich danych jak punkt nastawiania ostrości – co może doprowadzić do przedziwnych czasem rezultatów.
Dlatego też warto dowiedzieć się jak działa pomiar matrycowy we własnym aparacie. Pozwoli to na uniknięcie przykrych niespodzianek. Dla pewności możemy zrobić trzyklatkowy bracketing, z korekcją na "+" i "-". Zazwyczaj pomiar wyznaczony w takich sytuacjach da nam zdjęcie zbyt jasne, ale trudno tu o ogólną regułę, bo ten typ scen cechuje się wysoką niepowtarzalnością.
Musimy nauczyć się oceniać czy dana scena będzie wymagała lekkiej korekcji na "+" czy też na "-". Decydując się na pomiar punktowy należy poszukać punktu odniesienia dla całej scenki – w tym przypadku była to jaśniejsza część wieży – tam zostało zmierzona światło.
Używając pomiaru centralnie ważonego, podobnie jak przy matrycowym, należy wykonać mały bracketing aby mieć pewność , że będziemy posiadaczami najlepszego ujęcia.

Zapraszam na kolejny odcinek za tydzień.
CDN…

Paweł Duma
www.pawelduma.com

Paweł Duma – zawodowy fotograf i wykładowca fotografii. Uczy w Europejskiej Akademii Fotografii w Warszawie oraz prowadzi kursy i warsztaty autorskie dla amatorów, a także dla fotografów zawodowych.
Jest właścicielem Studia Fotografii Profesjonalnej, specjalizującego się w realizacji najbardziej wymagających zleceń fotograficznych.

Anna Cymer

2 Komentarz(y) do “Foto-Poradnik Pawła Dumy: pomiar światła w praktyce, cz.2.”

  1. Ela napisał:

    wielkie dzieki za ten i poprzednie artykuły, wreszcie ktoś w przystępny sposób wyjaśnia o co w tym wszystkim chodzi. Pozdrawiam.

  2. sss napisał:

    w pełni zgadzam się z przedmówcą i czekam na kolejne odcinki

Skomentuj