Home  O fotalu  Kontakt  Mapa portalu  RSS 

Canon EOS 400D kontra Nikon D80 – jak równy z równiejszym

Lustrzanki, 2006-11-01 21:26

Z założenia miał to być test dwóch równorzędnych aparatów, o podobnych cenach i należących do tej samej klasy produktów. Tak przecież było w przypadku poprzednich modeli – Canona EOS 350D i Nikona D70, z których pierwszy przewyższał nieco konkurenta pod względem jakości zdjęć, a drugi oferował nieco więcej profesjonalnych funkcji. Ale założenia czasami okazują się błędne…

Nikon D80 jest wyraźnie wyższy niż Canon EOS 400D.

Obie lustrzanki ujrzały światło dzienne tuż przed targami Photokina 2006. Nieprzypadkowo. Jedne z najważniejszych (o ile nie najważniejsze) targów fotograficznych świata, i odpowiadająca im rangą waga tych dwóch premier. Poprzednicy Canona EOS 400D i Nikona D80 okazali się bowiem prawdziwymi przebojami na rynku lustrzanek cyfrowych, zostawiając produkty konkurencji daleko, daleko z tyłu. Od ich następców oczekuje się zatem tego samego.
Czy tak się stanie? Sprawa nie wydaje się bynajmniej oczywista, ponieważ na rynku lustrzanek cyfrowych pojawiło się ostatnio kilku nowych i na dodatek mocnych graczy (Leica, Panasonic, Samsung, Sony). Jakby tego było mało, ich aparaty, adresowane do takich samych odbiorców, co 400D i D80, pod pewnymi względami wydają się bardziej innowacyjne. Podgląd kadru na tylnym wyświetlaczu, stabilizacja matrycy i specjalne systemy jej oczyszczania – żadnej z tych opcji nie znajdziemy w Nikonie, zaś Canon wyposażył swój model jedynie w funkcję czyszczenia sensora. Na dodatek – o czym za chwilę – niezbyt skuteczną.
Oczywiście tego typu „bajery” nie przesądzają o rzeczywistej wartości aparatu, ale ich brak może mieć wpływ na gorszą sprzedaż na przykład w sklepach typu „nie dla idiotów”. Na szczęście oba modele mają kilka innych asów w rękawie, wśród których najważniejszy jest oczywiście jeden – wysoka jakość zdjęć. Ale po kolei…

Porównanie podstawowych parametrów

Większość podstawowych parametrów w obu konstrukcjach jest taka sama, ale znaleźć można jednak kilka dość istotnych różnic. Na korzyść Canona przemawia wyraźnie niższa cena w zestawie z kitowym obiektywem, system oczyszcania matrycy i pojemniejszy bufor pamięci, pozwalający zarejestrować więcej zdjęć w jednej serii. Nikon chwali się zakresem ISO aż do poziomu 3200 (HI-1), wizjerem zbudowanym na bazie pryzmatu oraz dodatkowym złączem umożliwiającym podłączenie aparatu bezpośrednio do źródła prądu.

Budowa i ergonomia obsługi
Różnica wielkości obu modeli widoczna jest już na pierwszy rzut oka. Canon jest prawie centymetr niższy od Nikona, mniejsze są także pozostałe wymiary. Za wielkością idzie waga – D80-tka jest ponad 100 gram cięższa od 400D.

Porównanie lewych ścianek.

Porównanie prawych ścianek. Mimo że Canon jest sporo niższy od Nikona, jego lampa błyskowa podnosi się nawet minimalnie wyżej, co zmniejsza ryzyko powstania efektu czerwonych oczu.

Porównanie tylnych ścianek i wyświetlaczy.

Porównanie górnych ścianek. Po prawej stronie wizjera Nikona umieszczono dodatkowy podświetlany wyświetlacz, dzięki któremu szybko sprawdzimy podstawowe parametry ekspozycji i ustawienia aparatu. Widać też przednie i tylne pokrętło D80-tki oraz jedyne pokrętło 400D, umieszczone zaraz za spustem migawki.

Przekłada się to oczywiście na wygodę korzystania z aparatu. Uchwyt Nikona jest bardziej masywny i wyższy, dzięki czemu lepiej pasuje do średnich i dużych dłoni. Nie znaczy to jednak, że 400-tkę trzyma się jakoś niewygodnie – mocno wystający uchwyt (znacznie wygodniejszy, niż w 350D) zapewnia pewne trzymanie jedną ręką. Nie oferuje takiego komfortu, jak uchwyt D80-tki, ale za to cały aparat jest bardziej kompaktowy, lepiej przystosowany do dyskretnego przenoszenia w jakiejś małej torbie fotograficznej czy nawet większej kieszeni.
Jakość wykonania w obu przypadkach stoi na dobrym, wysokim poziomie – nic nie trzeszczy, nie skrzypi (jak to było np. w przypadku EOS-a 300D). W Canonie zastosowano gładkie, stosunkowo śliskie tworzywo korpusu, w Nikonie jest ono nieco bardziej „porowate”. Problemem jest tylko stosunkowo gładka wstawka na samym uchwycie – być może miała na celu poprawienie pewności uchwytu, ale efekt okazał się odwrotny od zamierzonego.
Oba aparaty obsługuje się podobnie – za pomocą koła nastaw, pokręteł a także przycisków i 4-kierunkowego „krzyżaka” na tylnej ściance. Różnica – dość poważna – dotyczy tylko ilości pokręteł: dwóch w przypadku Nikona (z przodu i z tyłu) i tylko jednego u Canona (na górnej ściance, za spustem migawki). Jeśli ktoś często korzysta z manualnego trybu wybierania ustawień aparatu (np. podczas fotografowania z lampą) dodatkowe pokrętło będzie dla niego znacznie wygodniejsze.

Po lewej stronie złącza Nikona D80: (od góry) USB 2.0, złącze zasilania, wyjście A/V, wejście wężyka spustowego (pod oddzielną klapką). Po prawej złącza Canona: (od góry) wyjście A/V, wejście wężyka spustowego, USB 2.0. Brak złącza zasilania.

Oba aparaty wyposażone są w duże (przekątna 2,5 cala, czyli ok. 6,3 cm) i ostre (230 tys. punktów) kolorowe wyświetlacze LCD. Ekran Nikona ma lepsze kąty oglądania, ale w przypadku aparatów nie jest to aż tak istotne – rzadko kiedy na ekran patrzy kilka osób równocześnie, a pojedynczy użytkownik ogląda zdjęcia pod kątem prostym. Większe znaczenie ma to, że u Nikona ekran na tylnej ściance wspomagany jest jeszcze podświetlanym monochromatycznym wyświetlaczem po prawej stronie obudowy wizjera. Wyświetlane są na nim wszystkie podstawowe parametry fotografowania. W Canonie 400D – w przeciwieństwie do poprzednika 350D – do wszystkich elementów komunikacji wystarczyć musi pojedynczy tylny ekran.

Monochromatyczny podświetlany wyświetlacz na górze i dwa pokrętła (po jednym z przodu i z tyłu) sprawiają, że Nikona obsługuje się szybciej i wygodniej niż Canona EOS 400D.

W przypadku lustrzanek ekran ma jednak znaczenie drugorzędne – znacznie ważniejszy jest wizjer, pokazujący dokładnie to, co „widzi” obiektyw. I to jest właśnie moment, w którym przewaga Nikona D80 nad konkurentem jest największa w całym teście. Odziedziczony po modelu 200D wizjer to należy do największych, najjaśniejszych i najwyraźniejszych konstrukcji tego typu, jakie można spotkać w lustrzankach z matrycami formatu APS-C. Jest lepszy i większy nawet niż układy optyczne z półprofesjonalnego Canona EOS 20D/30D. W porównaniu z nim wizjer Canona – skądinąd niezły, jeśli odniesiemy go do innym lustrzanek cyfrowych – to ciemny karzełek.

Stron: 1 2 3 4 5

Tomasz Kulas

90 Komentarz(y) do “Canon EOS 400D kontra Nikon D80 – jak równy z równiejszym”

  1. MW napisał:

    Uprzejmie proszę o dodatkowe wyjaśnienia dlaczego Nikon D80 jest WYRAŹNIE lepszy od Canona EOS 400D. Wydaje mi się, że to opinia pisana z punktu widzenia osoby, która robi większość zdjęć korzystając z trybów manualnych i zapisuje je w

  2. MW cd. napisał:

  3. uplift napisał:

    Wybór jest trudny,D80 czy 400D.Umówmy się,że jakość zdjęć z kitowymi szkłami będzie podobna. Czyszczenie matrycy -przewaga Canona, ale ze względu na krótki czas od pojawienia się modelu trudno ocenić efektywność i przydatność.Ważna jest ergonomia. Szczególnie przy intensywnym wykorzystywaniu. Najlepiej sprawdzić jak komu leży w ręce.
    Nie bez znaczenia są poprzednie doświadczenia z jedną czy drugą firmą.
    Sam stoję przed wyborem : D80, 400D a może E400 choć czekam z zainteresowaniem na testy Pentaxa 10D.
    Pozdrawiam.

  4. michal napisał:

    Z tego co ja wiem, to nie ma czegoś takiego jak stabilizacja matrycy… autor chyba był zmęczony

  5. bogdan napisał:

    autor nie był zmęczony jest COŚ TAKIEGO

  6. edi napisał:

    Oczywiście ze jest. W Sony A100, podobnie jak poprzednio w KM, zastosowano właśnie stabilizację matrycy, co daje stabilizację obrazu z użyciem każdego obiektywu.

  7. nikodem napisał:

    uprzejmie odpowiadam MW:
    D80 ma wyraźnie lepszy wizjer od 400D i jest to ważna zaleta – kto nie wierzu niech sobie porówna osobiście.
    Poz tym kitowe szkło AFS 18-70 do D80 jest wyraźnie lepsze od kitowego szkła do 400D a ponadto ergonomia obsługi D80 jest wyraźnie lepsza od 400D.
    Pozdrawiam,.

  8. ShyMan napisał:

    Niestety na pierwszy rzut oka widać że Nikon poszedł z D80 ostro do przodu. 400setka faktycznie nie jest jakimś szczególnym osiągnięciem jak na dwa lata pracy. Sam przerzuciłem się rok temu z systemu N na C i wolę ten drugi, ale obiektywnie patrząc gdybym stał przed wyborem D80 czy 400D wybrałbym Nikona.

  9. michał napisał:

    Autor i tak był zaspany, bo i tak nie ma czegoś takiego jak stabilizacja matrycy. Hehehe, moje na wierzchu!
    A nawet jakby było – to kurcze felek – takie bzdety pakuje się w idioten kamera a nie do lustrzanek. Właśnie po to są lustrzanki, żeby robić zdjęcia, a nie wciskać guziczek i wszystko samo się robi. Lustrzanka to ma być instrument, a nie automat!!!

  10. o_konama_roko napisał:

    Dla kogo twoim zdaniem michale, robi się dość jednak drogie obiektywy ze stabilizacją optyczną? Spróbuj sobie wyobrazić sytuację, w której stabilizacja obrazu może uratować zdjęcie (może np. słabe oświetlenie?). Nie zdarzyła ci się jeszcze taka sytuacja? Może za krótko fotografujesz?

  11. Markus napisał:

    Jakość zdjęć w EOS 400D jest lepsza,jest on też tańszy, nie wiem czemu Nikon D80 wygrał?
    W fotografii najważniejsza jest jakość zdjęć !!! a nie wizjery i tym podobne udogodnienia.
    Obiektywy to już inna sprawa.
    Aby ocena była wiarygodna należy skupić się głównie na samym body…

  12. ArS napisał:

    Marcus. Chyba nie miales nigdy lustra. O jakosci fotografii wykonanych lustrem w 75% decyduje obiektyw wlasnie. Wiec system szkiel a jak ktos zaczyna od kita no to jakosc kitowego szkla decyduje o jakosci zdjec. A w tym wypadku kit 18-70DX Nikona jest znaczaco lepszy pod wzgledem rysowania i pieknego bokehu z tylu niz kit canona. I kazdy o tym wie bo to rzecz sprawdzona, a rzecz sprawdzona to fakt, z ktorym sie nie dyskutuje.

  13. Tomasz Kulas napisał:

    Odpowiadam na komentarz Marcusa. Po pierwsze, w tym teście starałem się skupić – w tych miejscach, gdzie to było możliwe – właśnie na samych body, choć oczywiście nie da się testować aparatu w oderwaniu od jakiegoś obiektywu. Właśnie dlatego ten test ma sens, gdyż korpusy obu aparatów kosztują bardzo podobnie (różnica ok. 300 zł to w tym przypadku niewiele).
    Po drugie, jakość zdjęć z Canona względem Nikona nie jest lepsza, co potwierdzają zarówno testy wykonane wg. naszej metodologii (założyliśmy, że będziemy testować body z zalecanym przez danego producenta obiektywem “kitowym”), jak i wg. innych metodologii, np. testujących body ze zbliżonymi jakościowo standardami 50 mm. Są elementy lepsze, są gorsze, ale uogólniając można powiedzieć, że oba korpusy oferują bardzo podobną jakość zdjęć (przy współpracy ze szkłami o zbliżonych parametrach). Właśnie dlatego ważne jest co innego.
    Czyli po trzecie, jeśli dwa samochody mają zbliżoną moc silnika, to szybciej pojedzie ten, który będzie miał lepsze inne podzespoły, np. układ kierowniczy, hamulcowy albo zawieszenie. Tak samo jest w tym przypadku – w laboratorium testowym oba aparaty mogą osiągnąć podobne rezultaty, ale w normalnym użytkowaniu większy wizjer, lepiej zorganizowana obsługa i inne plusy Nikona wymienione w tym artykule będą miały realne przełożenie na większą ilość udanych, lepszych zdjęć. Pozdrawiam.

  14. fitipaldi napisał:

    koledzy wiadomo że szumy w canonie są mniejsze ale dla mnie liczy się tylko NIKON od wielu lat pozdrawiam nikonowców !!!!!

  15. władysław napisał:

    Co wy tak bzdety piszecie dopiero sprzet to jest D200 lub 30D canona a nei te dwie zabawki..zasada jest prosta robisz zdjecia w studiu nikon robisz w plenerze canon:))

  16. Ree napisał:

    Ciekawa dyskusja klubów C i N :) Jak zwykle każdy chwali swoje. Fotografuję ponad 20 lat. Zaczynałem od Zenita, jak prawie każdy. W tamtym aparacie brakowało wielu rzeczy, ale najważniejsze było szkło i film. Teraz posiadam D50, ale lubię czasem robić zdjęcia analogiem. To co teraz oferują aparaty fotograficzne to KOSMOS. Dyskutujecie nad bzdurami. Ale do rzeczy :) Z powodu częstych kłótni o szumy matryc C i N, oraz o ich jakość postanowiłem z ciekawości zbadać sprawę głębiej. Pościągałem trochę RAW-ów i sobie je pooglądałem. Faktycznie są różnice. Przy czułościach ISO do 200 Matryca Nikona ma mniejsze szumy niż Canoma, przy ISO 400 są podobne, przy czym powyżej w Nikonie są większe. Można tu się spierać które zło jest mniejsze. Dla mnie nie ma to tak naprawdę znaczenia, gdyż do ISO 800 różnice w jedną, czy w drugą stronę nie mają żadnego znaczenia, a wyższych czułości wogóle nie używam, poprostu nie są mi potrzebne. Nigdy nie zrobiłem odbitki na papierze z użytą taką czułością. Powiem więcej, z przyczyn praktycznych użycia lampy błyskowej w np. pełnym słońcu do delikatnego rozjaśniania cieni w oczodołach odczuwam dużą potrzebę posiadania ISO 50 albo i jeszcze mniej. Żaden z tych aparatów tego niestety nie oferuje. Matryca Canona ma przewagę przy czasach naświetlania rzędu minut – nie rejestruje szumów termicznych bezpośredniej okolicy w body. W moim przypadku nie ma to jednak znaczenia, gdyż nie wykonuję zdjęć nocnych, które wymagają takich długich czasów. Obydwie matryce prezentuja jakość zdjęc na najwyższym poziomie obecnie oferowanym w cywilnych zastosowaniach. Dużą wadą Nikona jest niestety brak możliwości praktycznego zastosowania obiektywów M42. Nie wiadomo dlaczego Nikon ciągle obstaje przy bardzo już starym systemie mocowania szkieł. Tu przewaga Canona jest oczywista. W Canonie natomiast porażający jest brak spota. Pomiar punktowy w obecnych czasach oferują prawie wszystkie małpki i WSZYSTKIE lustrzanki, z wyjątkiem Canona oczywiście. Ten “luksus” Canon dokłada dopiero w 30D, a za ile to każdy wie. Co do optyki, co tu można mówić, każda z tych firm oferuje najwyższą jakość, za najwyższe pieniądze, firmy niezależne robią szkła i do C i do N. Tu właściwie nie ma się o co spierać. Teraz rzeczy drugorzędne, ale też ważne. Ergonomia Nikona moim zdaniem bije Canona o klasę. Funkcje które oferuje D80 z besposrednim dostępem jednym przyciskiem na body to dokładnie to czego mi brakuje w D50. W mój gust trafiaja w 100%, projektanci Canona powinni tutaj mocno podglądać, jak to powinno wyglądać. A teraz sprawa bardzo ważna, której właściwie nikt nie porusza. Kiedyś używano wywoływacza :) a teraz softu. Zaobserwowałem, że różne programy różnie “wywołują” RAW-y. Różnice te są o rząd wielkości większe niż różnice w jakości samych matryc N i C obrabianych tym samym softem w tych samych warunkach. Do tego dochodzę do niestety niepokojącego wniosku, że soft ten nie wyzyskuje całej informacji jaką może przenieśc matryca. Po tych “odkryciach” cała dyskusja o jakości samych matryc spada na plan dalszy. Co do wyboru systemu Canona, czy Nikona, to moim zdaniem zależy od tego co się już posiada, to chyba jedyny racjonalny wyznacznik. Posiadacz szkieł Canona, czy dużej ilości M42 wybierze Canona, bo to oczywiste itd itp. Ja natomiast patrząc na to co się dzieje coraz bardziej żałuję, że nie wszedłem w system 4/3 Olympusa. Szkła bardzo dobre, a rozmiar klatki bardziej poręczny w fotografii, niz nienaturalne długi jamnik 2/3. Na konec dodam do tego, że Nikon ma dość wyraźną tendencję do niedoświetlania zdjęć przy Matrix (ok -0.7EV), co uważam nawet za słuszne, gdyż automatyka pilnuje najwyższych świateł, aby nie utracić w nich informacji. Canon natomiast ma częstą tendencję do prześwietlania (nawet o 0.5EV) co może doprowadzać w niektórych sytuacjach do utraty szczegułów w najwyższych światłąch. Użycie automatyki jednak nie zwalnia fotografa od myślenia, do dyspozycji jest korekcja, więc nie są to groźne problemiki.

  17. Osek napisał:

    “Dużą wadą Nikona jest niestety brak możliwości praktycznego zastosowania obiektywów M42″
    Nie wiem czy nie ma tutaj błędu, bo do obydwu systemów można kupić przejściówkę C/N->M42 na allegro w cenie 30-55pln. Sam takiej używam do D70 (i do tego Helios 58/2).

  18. Surtu napisał:

    Ja jestem nadal za 400D i wogóle canonem a to z powodu po pierwsze, czekałem w canonie z tej pułki na czyszczenie matrycy, i wiekszy wyświetlacz i to jest w tym aparacie, canon wyraźnie się poprawił, Nikon czyszczenia o ile dobrze się wczytałem nie ma, Nikon ma wygodniejsze niby uchywty, ja mam 350d i dośc duże ręce i jakoś daję radę nie przeskadza mi jego wielkość, i ostatnie kupowanie kitowego obiektywu jest pomułką i trzeba kupować sam korpus więc na ten temat nie ma co gadać

  19. Zyczliwy napisał:

    cyt” …Jeśli porównamy ilość szczegółów zarejestrowanych na zdjęciach wykonanych nowymi lustrzankami i ich poprzednikami, nie zauważymy jednak wielkiej różnicy.” Ha, ha, ha… Dla mnie roznica jest zauwazalna odrazu. Chyba trzeba miec bielmo na oku by tego nie zauwazyc, lub aparat Nikona w szafie

  20. litawor napisał:

    Hi, Surtu – miałem przez dwa lata can350D (ponad 5000 fotek) i wiem, jak to działa.W czyszczenie nie wierzy nawet canon i dołącza program, który …czyści plamki kurzu z…matrycy!!!
    A rączki masz małe – i poza tym wizjer to inna galaktyka, a obiektyw “kitowy” 18-70mm lub(gorszy) 18-135mm – to przepaść…fotograficzna w relacji do amatorskiego canona 400D!

  21. tek napisał:

    A moze trafniejszym byloby porownanie
    N.d80 z S.a100???

  22. jean babtiste napisał:

    W tabelce jest bład!~Canon 400d posiada złacze zasilania. Jest ono ulokowane po drugiej steronir aparatu – zaraz pod klapką na karte pamieci – taki maly gumowy koreczek.

  23. TomeK napisał:

    kilka pytanek:
    - jakim aparatem robi zdjęcia autor testu
    - gdzie ta “wyraźna” przewaga Nikona
    - jakim cudem N jest lepszy skoro w przykładowych zdjęciach gorzej odwzorowuje kolory
    - jakim cudem N jest lepszy skoro ilość z podsumowania realnych pozytywów i negatywów jest porównywalna a C jest wyraźnie tańszy
    - jak się miewa żywotność aparatów z zastosowaniem gripów

    i na koniec taka tam uwaga:
    jest to dyskusja o aparatach amatorskich a mają one dużo lepsze parametry niz profesjonalne sprzęty sprzed 4-5lat :) , zatem co jet wyznacznikiem profesjonalności aparatu (cena?)?

  24. ktos napisał:

    a prawda jest taka… zrobcie canonem i nikonem podobne ujecia, zrobcie sobie z tego odbitki papierowe, i potem zgadujcie ktore bylo zrobione jakim aparatemmm… powidzenia

  25. andar napisał:

    A ja powiem tak … Trzeba Robic foty a nie zastanawiac sie nad glupotami. Foty Foty Robic a nie siedziec i wypisywac glupoty. To nara. Ide bo plener wzywa :D

  26. Amator napisał:

    Ja dopiero zaczynam swoją przygodę z fotografia.Jest to moja pasja.Obecnie używam kompaktów Sony z wyższej półki.Zamierzam jednak zająć sie fotografia bardziej profesjonalne.Chciałbym fotografować śluby wesela itp.Stać mnie na Canon 400D lub Nikon D80. Proszę o wskazówki co do wyboru odpowiedniego dla mnie sprzętu.Nie wiem który będzie dla mnie lepszy.Od czegoś przecież trzeba zacząć. Z góry bardzo dziekuje.

  27. cluer napisał:

    Amator ! nikt za Ciebie decyzji nie podejmie :) Oba te aparaty mają parametry jakie kilka lat temu budziły zazdrość profesjonalistów. Dziś staniały… Tylko, ze OPTYKA nadal jest droga i ona nie stanieje dłuugo (zaryzykuję, ze dobre obiektywy ze względu na jakość wykonania, budowę, użyte materiały muszą kosztować >3000zł :( )
    Oba aparaty są świetne. Idz do MM i “pomacaj” oba.

    PS teraz Canon ma ciekawą promocję. Oddają 310 zł jeśli kupisz 400D

  28. Amator napisał:

    Dzięki Cluer!!!!

  29. walbas napisał:

    Dyskusja akademicka z której nie wynika żadna porada dla początkującego. Niuanse dotyczące wielkiej fotografii powinny mieć swoje forum, natomiast bardzo ciekawym jest zawsze porównanie modelu z najtańszym obiektywem kitowym, który początkujący kupuje i robi zdjęcia rodzinne w formacie 10×15 lub 13×18 cm i to wszystko.Zawodowcy wiedzą czego szukają i znają ceny super szkiełek a początkującemu robi sie mętlik w głowie że aż “szumi”.Też zastanawiam się nad kupnem lustrzanki i właśnie cenne byłyby spostrzeżenia użytkowników początkujących którzy dokonali trafnego wyboru lub ci którzy w dniu dzisiejszym nie mogą pogodzić się z z nietrafionym wyborem.Fotografia artystyczna to wielkie dzieło ale większość oglądających amatorskie fotki dopatruje się ostrości i w miarę realnych kolorów.Bardzo Proszę początkujących którzy zdecydowali sie na system i ocenią jego trafność bez podpierania się testami laboratoryjnymi.Pozdrawiam!

  30. Myotis napisał:

    Kit Canona i świetna jakość hahaha.
    Zapraszam autorów testu do zapoznania sie z poniższymi testami:
    Nikkor 18-135 – http://www.photozone.de/8Reviews/lenses/nikkor_18135_3556/index.htm
    Canon 18-55 – http://www.photozone.de/8Reviews/lenses/canon_1855_3556/index.htm

    Pozdrawiam

  31. Wojtek napisał:

    Wykonałem niedawno test fotografii na formacie papieru 50×60 cm.
    Zdjęcia wykonane zostały w identycznych warunkach i podobnych parametrach, aparatami: 1. Nikon D100, 2. Lumix FZ50. Efekt zaskakujący. Nie zauważyłem żadnej różnicy. Nie zauważyli również inni oglądający.
    Co Wy na to. Żałuję tylko wydatku na D100.

  32. Fazy napisał:

    mam 400d i jestem z niego w pełni zadowolony, i ciesze się ze nie brałem tego ceglastego D80

  33. d80 napisał:

    ja mam nikona d80 i musze stwierdzić ze jest to lustrzanka godna podziwu nie wiem po co robic te testy skoro to od kazdego zalezy jaki sprzet kupi nie warto sie prowadzic glupimi testami które nie zawsze są prawdziwe!

  34. julian napisał:

    to wszystko ciekawe lecz ostatnio zrobilem kilka fotek Nikonem 80 i porownalem je ze zdjeciam zrobionymi kompaktem Canon S3 IS,cuz-i ja oraz moja zona i corka a takze kilku przyjaciul nie dostrzeglismy zadnej roznicy w jakosci wykonanych zdjec. porownania dokonywalem na telewizorze plazmowym w roznych ustawieniach obrazu i juz na odbitkach 10×15 mat. a to wszystko dlatego bo napalilem sie na lustrzanke,i cuz wzrok mam dobry moi znajomi tez to po co przeplacac skoro nie widac roznicy!!!

  35. Jerzy napisał:

    Podziwiam ludzi, którzy wyrażająswoje opinie nie znając się na fotografii …. Którzy np. porównują
    zdjęcia na telewizorze plazmowym. Na tak dużym ekranie wszystko będzie wyglądać podobnie. Nie można też porównywać na odbitkach 10×15 cm, bo nie widać dobrze ani szczegółów, ani szumu, któe najlepiej widać na dużym ekranie LCD monitora komputerowego.
    Od kilku miesięcy śledzę salony fotograficzne i “namiętnie” ściągam próbki zdjęciowe różnych bo przymierzam się do kupna czegoś naprawdę dobrego a jednocześnie na miarękieszeni normalnego śmiertelnika. Jak do tej pory, moim zdaniem wszystkie NIKONY wysunęły się na czołówkę. Robią naprawdę dobre zdjęcia. Jak wiadomo największą bolączką aparatów cyfrowych jest szum i aberacja chromatyczna, która potrafi zepsuć każde zdjęcie.
    Zależy to głównie od matrycy i od obiektywu. Nikon posiada jedno i drugie na wysokim poziomie, przy jednoczesnie umiarkowanej cenie.

  36. k napisał:

    “Canon EOS 400D, ISO 400. Zdjęcie wykonane przez szybę jadącego autokaru.”

    Przepraszam Panstwa, ale czy to jest dowcip? To test aparatow, czy pomiar czystosci szyby w autokarze?

  37. k raz jeszcze napisał:

    Chcialbym tez zauwazyc, ze wymienianie w plusach Canona ” system usuwania kurzu z matrycy”, chociaz na 2giej stronie napisali Panstwo wyraznie, ze on po prostu w ogole nie dziala, jest co najmniej dziwne. ??

  38. walbas napisał:

    Jerzy – na pewno masz wysokie wymagania i nie mieścisz sie w tym towarzystwie, bo 95% uczestników tego forum chce mieć przyzwoite zdjęcia za stosunkowo niskie pieniądze i tak jak julian prezentuje je na posiadanym telewizorze (nawet plazmowym)a żony i nasi przyjaciele najchętniej oglądają dobrze zorganizowane albumy z opisami więc dla tego samego efektu czy musi być D80 bo nad takim się zastanawiamy.Każdy z nas szuka podparcia przed zakupem by zakładany efekt osiągnąć najniższym kosztem.
    Pozdrawiam!

  39. marek napisał:

    nikon górą :)

  40. Maciej napisał:

    nie rozumiem porownywania lustzranki z megazoomem… bo to sensu nie ma… wiadomo ze kompakty robia lepsz enasycone zdjecia , ale sprobujcie z taka mala matryca zrobic zdjecie kompaktem na iso 400 chociazby.. i ludzie nauczcie sie troche o fotografii , i potem piszcie komentarze. skoro nie widzicie oznicy miedzy kompaktyem a lustzranka , moze inaczj , nei rozumiecie… to sie nie wypowiadajcie. kupcie kompakta i robcie zdjecia u cioci na imieninach

  41. walbas napisał:

    Maciej – po co te nerwy!Tematem jest D80 czy 400D.
    Dobrze byłoby abyś wypowiedział się na temat a nie wysyłał dyskutantów do szkoły by nauczyli sie robić zdjęcia.To forum właśnie ma pomóc w zakupie sprzętu i na nim doświadczać efektów fotografii. Ci co umieją to już dawno mają odpowiedni sprzęt i nie zaglądają na forum a jeżeli zaglądają to po to by pomóc innym. Jeżeli ktoś uzyskuje takie same efekty kompaktem to dlaczego nie może sugerować i przedstawiać swoich uwag dających w konsekwencji efekt finansowy. Maciej
    jeżeli miałeś kompakta a na pewno teraz masz lustrzankę to wypowiedz się rzeczowo bez złośliwych uwag, bo na forum występują ludzie o różnym stopniu zaawansowania a niejednokrotnie początkujący którzy chcieliby pominąć etap kompaktów. Pozdrawiam!

  42. Mariuniu napisał:

    Widzę , że w świecie fotografii zawsze istniała wojna między nikonem i canonem. Myślę, to tylko moje subiektywne zdanie, że każdy powinien wybrać ten, który mu najlepiej pasuje. Sam posiadam Canona 350d choć miałem wybór z 400d, i jestem zadowolony. Ale czym więcej nabieram doświadczenia, tym zauważam, że w każdym istnieją i dobre i złe strony. Najważniejsze, żeby dobrze wykorzystać te funkcje, które są dostępne. Pozdrawiam posiadaczy Canonów i Nikonów.

  43. Maciej napisał:

    zreszta jak mozna porownywac d80 i 400d? to dwie rozne półki , d80 jest na poziomiomie canona 30d a nie 400d

  44. Seba napisał:

    Witam
    Niedawno zakupiłem sobie D80 testowałem wcześniej 400D, dodam że jestem amatorem, moje spostrzeżenia. Obydwa aparaty robią naprawdę dobre zdjęcia, jeden robi je trochę szybciej, drugi natomiast ma szybszą kartę pamięci, jeden jest tańszy drugi droższy. Jednakże podstawową różnicą dla mnie jest, to jak leży w ręku i w tym wypadku Nikon wygrał. Reasumując jeśli masz więcej “zbędnej” kasy kup N. jeśli mniej Canona.

  45. InFlamedOne napisał:

    jak dla mnie ten test jest lekko mówiąc tendencyjny. Wg mnie oba aparaty są znakomite, ale jednak ze wskazaniem na 400D. I wcale nie jestem wielbicielem Canona. Po prostu matryca Canona jest nie do pobicia. Nikon poczynił postępy, ale nadal nie dorównuje jakością zdjęć EOSowi… SZUMY są zdecydowanie najważniejsze,a te są jednak wyraźnie mniejsze w Canonie,Nikon jednak jeszcze sporo mu ustępuje. A trzeba dodać że przecież D80 jest jednak z nieco wyższej półki niż 400D. Wg mnie OBIEKTYWNA ocena testu porównawczego powinna być ze wskazaniem na Canona, szczególnie jeśli się uwzględni różnicę w cenie. Wtedy już zdecydowanie warto zaopatrzyć się w Canona. A test wydaje się robiony na zamówienie Nikona :)

  46. pepe napisał:

    w minusach canona wymienono brak mozliwosci zasilania podczas pracy, otoz nie jest to prawda, choc rzeczywiscie aparat nie ma gniazda: w canonie rozwiazane jest to tak, ze w komplecie do zasilacza, jest specjalny adapter, ktory jest zgodny z gniazdem baterii, i to w niego wpinana jest wtyczka zasilacza, a kabel wyprowadza sie z gniazda baterii specjalnym wyjsciem ponad klapka gniazda baterii, widocznym na prawej sciance (pod klapka karty CF widoczny niewielki ksztalt tuz nad dolna krawedzia aparatu) – faktem jest, ze zapewne mniej to wygodne od nikonowego, ale jest

  47. desireVivian napisał:

    dokładnie w niedziele zaopatrzyłam sie w Canona 400d…zaczynam dopiero go poznawac ale i tak juz zdążył zrobic na mnie ogromne wrażenie…ruszam w plener…i wrocę z informacjami..
    przyznam tez, że cena gra dla mnie rolę i napewno Canon..pod tym względem wygrał.
    pozdrawiam wszystkich miłośnikow fotografii

  48. fotokrzysiek napisał:

    1. Dlaczego brak wyświetlacza górnego jest wadą? Skoro na tylnej ściance jest wyświetlacz “jak wół”. A to dla testera muszą być trzy miejsca z informacjami?: wizjer, tył i góra.
    2. Dlaczego jedno pokrętło jest wadą?
    3. Dlaczego w zaletach N tester napisał dobre słowo o ergonomii a w minusach złe słowa o śliskim elemencie?
    Brak konsekwencji?
    4. Dlaczego w zaletach N jest dobre słowo o pojemniejszym akumulatorze skoro sam tester dziwuje się wytrzymałością Canonowej “elektrowni”?
    5. jaki jest sens w ogóle wspominać o obiektywach w przypadku testowania lustrzanek?
    6. Po co rozkręcać wojnę pomiędzy C a N?
    7. Propozycja: Niech każdy użytkownik wynajdzie i przedstawi tylko i wyłącznie wady, ale swojego modelu. O zaletach cichosza. O wadach konkurencyjnej marki też cicho.

  49. Ted napisał:

    Panowie po co te przepychanki. Już od dawna wiadomo, że niema takiej rzeczy co zadowoliła by wszystkich. Jeden woli BMW drugi Mercedesa, jeden teścia drugi teściową i tak można by wymieniać bez końca nie wykluczająć, że jeden woli Canona a drugi Nikona.

  50. Pawel napisał:

    Mam 400D okazyjnie do testu gdyż wlasciciel jest niezadowolony z koloru. I prawdziwie, ustawiam go, robie zdjecia i potrzeba w tym modelu sporej korekty balansu bieli aby uzyskac choćby namiastkę prawdziwych kolorów. Nie poruszam tematu obiektywu ale cos jest że Nikon D70, D80, Canon D400D mają problemy z czerwonym kolorem. Jest tonalnie za ciepły gdy oryginał był tonacji zimniejszej. Nie ma spójności w kolorach. Kazdy idziew swoim kierunku. oczywiście z lepszym obiektywem widać klase lustrzanki. Sam chce sobie kupić Canona ale teraz w tej sytuacji chyba muszę wiecej pieniązków nazbierać bo lustrzanki tez dzielą sie na gorsze i lepsze ale mój FUJI S7000 bije w kolorach je na głowę. Taką spójność kolorów widma jaką mają produkty FUJI to pozazdrościć.

  51. waran napisał:

    Canon 400D jest modelem z najnizszej polki, wiec porownywanie go z D80 jest jakims nieporozumieniem.

  52. fotozawodowiec napisał:

    Mam oba aparaty , i powiem tylko tyle Canon to dużo gorszy aparat, jeśli ktoś tu pisze o szumach w NIKONIE to chyba nie ma pojęcia o fotgrafii. Nikon świetnie daje rade mam modele D80 i D200 w zasadzie różnice są minimalne , no jedynie cenowa jest znaczna. Porównanie 400D do D80 to niestety porażka i świadczy chyba o kiepskiej znajomości sprzętu przez testującego. Śmiech to jak VW bore porównać z passatem

  53. Marek Stańczyk napisał:

    Czytając kilkanaście powyższych uwag – nic na mnie nie zrobiło większego wrażenia… Kłotnie i spory.. Ja pracuję na 30D, Nikonem też sie wspierałem, zostałem przy Canonie bo mi tak wygodnie. Jako fotograf i miłośnik tego sprzetu lubie każdą markę dodając Olympusa, Pentaxa, Sigmę i etc… Są sprawy iście indywidualne, kto kupi i dlaczego ten a nie inny. Ja tylko nadmienię jedna infotmację dotyczącą szumów: W Canonie w 2004 roku ISO zaczynało się od 100 [modele 300D,10D] natomiast wtedy Nikon obsługiwał od ISO 200 [D70].. Niestety ziarno Canonowskie było zdecydoawnie “lepsze”, cieplejsze.. Co do obiektywów “kitowych” Nikon sprzedaje lepszej jakości. Każdy kto ma Canona z kitem musi kupić coś lepszego – polecam Tamrona ze św. stałym f2.8 bo ostrych fotek w gorący dzień nie zrobi… Marek S http://www.fotostanczyk.com

  54. marab napisał:

    test jest tendencyjny i pisany chyba na kolanie. czyta sie to okropnie – posiadam d100 i 400d – jak nikon sie leczyl w serwisie bawilem sie d80 stad wiem ze sa tu napisane bzdury. trzeba jednak przyznac autorowi ze mocno sie napracowal wymyslajac te historyjki :)
    jakos bardzo sie tym nie przejmuje-moze pare osob da sie nabrac :) zastanawiam sie tylko czy warto psuc sobie ‘reputacje’ ryzykujac napisanie takiej propagandy

    zainteresowanych zachecam do przetestowania obydwu puszek i poczytanie opinii uzytkownikow obu systemow

    – internet od tego pelen – niestety mozna sie natknac na pseudo-profesjonalne artykuly (takie jak komentowany)

  55. jeesoo@op.pl napisał:

    InFlamedOne : jesteś w gigantycznym błędzie … Mam dostęp do oby tych aparatów jak i do zdjęć z nich robionych w tych samych warunkach. Dobre matryce Canona to stereotyp który sprawdza się generalnie ale nie dot. 400D. Upchano tam 10mpx na małej powierzchni i mimo że do 400ISO szumy są akceptowalne to generalnie matryca rysuje gorzej niż w 350D/300D. Obraz przypomina delikatnie ten który dają kompakty Panasoniców z serii Lumix… Matryca Nikona rysuje dużo ładniej, zdjęcia sa bardziej soczyste, lepiej nasycone i ogólnie robią wrażenie ładniejszych. Canon ma bardziej intuicyjną obsługę ale jego korpus leży lepiej jedynie w rękach kobiet – dla mężczyzn jest po prostu za mały.

  56. Xphil napisał:

    Odnośnie “leżenia C lepiej w dłoniach kobiety” to chyba jakiś stereotyp. Ja jako facet mam małe dłonie i C prawie jest “przyklejony” do nich.

  57. Stach napisał:

    Każdy ma swoje zdanie. ale jak widać wypowiada się tu dużo osób które niestety mają małe pojęcie o fotografii… i o sprzęcie fotograficznym… Jak już tu ktoś powiedział, porównywanie 400D z D80 jest nieporozumieniem. Pozdrawiam wszystkich

  58. Piotr napisał:

    nie zam sie na fotografi ale dla mnie te aparaty sa obydwa super. Pozdro:)

  59. slawek napisał:

    Kochani-aparat fotograficzny to tylko medium,technicznie urządzenie za pomocą którego staramy się wyrazić nasze uczucia,uchwycić ważny moment,udokumentować ciekawe wydarzenie.Obraz najpierw powinien powstać w naszej głowie,a potem pokazać się na papierze lub na ekranie komputera.Aparat nigdy nie da nam idealnego obrazu-ale po to są programy aby ten obraz poprawić lub nadać mu inny sens.Niech zakup aparatu będzie dla początkujących nowym impulsem do poznania otaczającego nas świata i samego siebie.A swoje zdjecia nazywajcie PRACAMI.Pozdrawiam

  60. kaktus napisał:

    co oznacza kitowe szkło? jak ktoś mógłby powiedzieć dziękuje pozdrawiam!!!

  61. miro napisał:

    Mam 400d a przyjaciulka d80. te aparaty to poprostu niemalze to samo. W obsludze wole Nikona poniewaz kanon sie nie moze nauczyc jak umiescic przyciski aby byly pod reke. Jakosc zdjec canona (oczywiscie bez kitowego obiektywu ktory jest poprostu smieciem) jest super nawet jesli robicie zdjecia w celu komercyjnym.
    Nie robcie z siebie profesjonalistow plujac na ktorys z tych aparatow poniewaz obydwa w efekcie daja super zdjecia a na koniec to i tak obiektyw i wasze oko sie liczy. oczywiscie jak kogos stac (albo tatusia bo tych jest najwiecej) na cos z wyrzzej pulki to rozwazcie inne modele ale w tej kategori cenowej to ja stawiam na Canona 400d oraz nikona d80.
    Ja sie niestety sam dorabiam kasy i wiem ze nawet Canon 350d pozwoli wam otrzymac dobrze sprzedajace sie zdjecia
    http://www.cristaleye.com Miro Slav

  62. jacek niedzielny amator napisał:

    Panowie! temperatura więkrzości wypowiedzi na forum zaczyna być zbliżona do tych, które serwują nam nasi politycy. Relaks – wyluzujcie, fotografia to zatrzymanie codziennego piękna, to delektowanie się barwami i cieniami, to miłość zatrzymana w kadrze. Popatrzcie na swoje i innych prace, nie patrzcie co i za ile leży w waszych pięknych torbach. Czas powrócić do korzeni – weżcie do rąk starą Exaktę, celuloidoweko kanona i w ciemni drżący oczekujcie na wyniki waszych prac. Powodzenia.

  63. markowski napisał:

    Witam !

    Canon wiele dobrego zrobił w dziedzinie technicznego
    rozwoju aparatów fotograficznych….do 1980 roku !
    Jedynym w 100% udanym i słusznie cenionym modelem
    jest A-1,potem jest pustka,szajs produkowany w Chinach.
    Pamiętajcie również że “nie aparat robi zdjęcie a człowiek”,oraz…aby uzyskać duże zdjęcie wystarczy np.Pentax ME z 50-tką Krokus 3 i wiedza,
    to samo można uzyskać używając aparatu cyfrowego
    za 14-17 tysięcy złotych…bez żadnej wiedzy !
    dlatego cyfra jest popularna.
    Szybko,tanio, do oglądania w monitorze,tak,tak spróbujcie sobie te fotki wydrukować na ploterze A2,
    dopiero się zdziwicie.

    Zapewne ktoś powie że facet pisze bzdury ,z pewnością
    mając 35 lat pracy fotografa za sobą,piszę tylko bzdury !

    Pozdrawiam

  64. KRUK napisał:

    Czy może ktoś mi podpowiedzieć który robi lepsze Makra jaki obiektyw do by polecił do Textur dużych rozdzielczości.

  65. emol napisał:

    Ludzie… jak napisal andar foty robic a nie sie rozwodzic na temat funkcji tych aparatow bo nie aparat robi zdjecia tylko czlowiek… aparat jest narzedziem do zatrzymania czasu…

  66. emol napisał:

    aha… i jak chcecie sie klucic o wyzszosc ktorejs z firm to zauwazcie (np w tv) ze wiekszosc profesionalistow korzysta z canon’ow :]

  67. sz-g napisał:

    emol – profesjonaliści to robią na średnim formacie ;) Teraz napisz jakie znasz średnioformatowe aparaty Canona ;)
    A ten cały tekst to chyba ukłon w stronę ‘artystów-fotografów’ co to kupili sobie pierwszą lustrzankę (oczywiście Canona 400D bo jakżeby inaczej) i teraz mogą sobie przeczytać, że ich aparat jest porównywalny do D80… ;)

  68. tomassini napisał:

    Porównanie tych modeli to pomyłka. Zamiast D80 nalezy postawić D40x, bo i on i Canon 400D to ta sama amatorska linia. Wtedy test byłby powazniejszy. Inna sprawa, że oba mają zalety i wady. Ja wybrałem Canona z innych względów i przyznam, że jest dobry. To moja opinia i nie mam zamiaru polemizować z fanami N, bo to sie lubi, co się ma…

  69. Pafka napisał:

    Matryca, którą posiada d80 (23.6 x 15.8) zaliczyłbym raczej do typu DX, a nie APS-C.
    Więcej o matrycach tu: http://www.fotografia.kopernet.org/rozmiary-wymiary-matryce.html

  70. :-) napisał:

    Napisano:
    “brak możliwości zasilania w trakcie pracy”

    Ciekawe po co ma akumulator?

  71. mario napisał:

    Co z tego ze canon robi bardzo wysokiej jakosci zdięcia jak w nikonie jest to cos ta głębia , przestrzeń , barwy. I to moja subiektywna opinia . A sony to nigdy zdiecia nie zrobi bo nie ma jaj tylko jakiś techniczny rysunek zamiast zdiecia . To tak jak z markami aut . Jeden woli niemca inny francuza .

  72. mario napisał:

    nikon , fuji – zdięcia maja coś w sobie mistyke , ciiepło głębię , canon , pentax – jest świetny ale im tego brakuje olympus nieostry , sony to badziew dla debili

  73. valjean napisał:

    cyt “co oznacza kitowe szkło? jak ktoś mógłby powiedzieć dziękuje pozdrawiam!!!”
    Kitowe szkło oznacza że jest do kitu. Porównywanie zdjęć robionych przez aparaty przy obietywach kitowych to jakaś koszmarna pomyłka. Można sobie mówić że d80 ma lepszy, ale prawda jest taka że oba są do kitu. Pierwszą rzeczą jaką należy zrobić przy obu aparatach to dopkupić przejściókę na jakieś sensowne i tanie szkła np M42. Co z tego że kitowe szkło nikona jest lepsze od canona jak kosztuje 1000 zł, przy porównaniu go do szkieł zeissa na m42 jest totalną porażką a te można kupić za 100-300 zł.

  74. amator napisał:

    Kitowe szkło jest rzeczywiście do kitu jeśli przyjąć jego jakość w stosunku do najlepszej produkcji danego producenta! Nie zmienia to faktu, że to takie “najgorsze szkło” Canona, Nikona czy Zeissa może być o niebo lepsze od najlepszego szkła innej firmy. Są to jakby trochę gorsze sorty z najlepszej produkcji i do tego oprawiane najczęściej wyłącznie w plastik więc mało trwałe. Zawodowiec nigdy nie kupuje wypasionej lustrzanki razem z takim obiektywem tylko samo “body” (takie pudełko z różnymi manipuladełkami w które wtyka się obiektyw :-D ) np. za 5 tysięcy złotych i do tego dobiera jakieś szkło za drugie 5 tysięcy (albo za 50 tys jak go stać :-D )) Czy to eos-400d czy nikon-d80 to są aparaciki dla amatorów ale tych co mają już spore pojęcie o fotografii i potrafią wykorzystać możliwości techniczne jakie oferują “body” tej klasy. Marnego amatora i tak poznasz tylko po tym że cyka fotki tylko w trybie “auto” i praktycznie nie używa innej lampy niż ta wbudowana. Ba, nawet nie ma pojęcia jak odpalić tę lampę robiąc zdjęcie swojej dziewczyny pod słońce :-)

    I właśnie dla takiego amatorzyny jest właśnie taki eos za 3 tysiące z wbudowanym obiektywem za 300 zeta czy nikon za 4 tysiące z obiektywem za 500 zeta. To jest też przeważnie największy krzykacz na różnych forach gdzie próbuje za wszelką cenę udowodnić wyższość swojego aparatu nad innymi. Więcej, będzie nim pstrykał tylko na urlopie i ewentualnie u cioci na imieninach. Oczywiście chodzi głównie o szpan bo ten “fotograf” już zostanie z tym aparatem i w stanie w jakim wyjął z pudełka do końca życia :) )

    Taki np. eos-400d powinien mieć jakieś stałe szkiełka typu 20 mm i 50 mm plus jakieś zoomy 35-105 i 75-300 plus lampkę zewnętrzną. Kupujemy więc taki zestaw o nazwie KIT czyli body ze szkiełkiem, które zachowujemy awaryjnie (obiektywy się niszczą i psują czasem) wydając 2500 zł, plus “stałki” za 2500 zł (tak, tak!) plus zoomy za 3500 zł plus przyzwoitą lampę zewnetrzną za 700 zł a jeszcze lepiej oba modele (druga jest silniejsza i współdzała z pierwszą) czyli razem kolejne 2000 zł. Sumujemy amatora-pasjonata: 2500 2500 3500 2000 i spokojnie przekraczamy sumę 10 tysięcy złotych! Oczywiście potem cały czas testujemy, sprzedajemy, kupujemy i uczymy się prawdziwej fotografii na żywym organiźmie. Ach, nie zapominajmy o torbie, zapasowych kompletach akumulatorów, ładowarkach, kartach pamięci … :-) )

  75. misieek napisał:

    Do sz-g, ty jesteś profesjonalistą czy onanistą sprzętowym?

  76. czakso. napisał:

    Nikon dla wymagających więcej, Canon wystarczy tym którzy myślą o profesjonalnej fotografii ale Canon sędzi im sen z powiek…

  77. mkukla.fotolog.pl napisał:

    jak na moje nikon nadaje się bardziej do fotek artystycznych i takich tam. canon za to jest lepszy dla fotoreportera.

  78. vjgx napisał:

    jedyny madry kment. od mkukla, dzieki! i brawo dla miska :) popieram!!!

  79. Piotr napisał:

    Wkurzają mnie tacy ludzie jak amator. Poznał trochę fotografię i czuje się nie wiadomo jak wielki, gardząc wszystkimi ludźmi których spotyka. Jeśli nie interesuje Cię kolego taki sprzęt jak D80 czy 400D, to po co to w ogóle czytasz. Nie każdy chce (może) przeznaczać tyle kasy na sprzęt, co nie znaczy że takimi aparatami nie można robić dobrych zdjęć (nawet bez 20 dodatkowych akcesoriów), a umiejętności nie ocenia się po tym co kto nosi na szyi. Sam używam D70s sigma 17-70. Nie mam stałych szkiełek, bo na częstych wyjazdach i tak nie miał bym czasu ich zmieniać, więc używam czegoś uniwersalnego, nie znaczy idealnego. Lampy na razie nie mam, co nie znaczy że nie wiem jakie daje możliwości. P.S. Nie kreuj się na takiego eksperta, a jeśli nawet nim jesteś to nie jest taka znowu taka sztuka żeby mieć aż tak dobre samopoczucie.

  80. Deny napisał:

    Nikon czy canon- najwazniejsze jest szklo i wyobraznia fotografa. W zeszlym roku przesiadlem sie z mojego ulubionego sprzetu zenit 122 helios 44 jupiter 135 na canona 400D sigma 30. Gdyby klisze i ich wywolanie stanialo do dzisiaj focilbym zenitem.

  81. sebastian napisał:

    tyle sie czyta na forach o canonie i nikonie ,ale nikt nie odpowiedzial na pytanie ,czy przy zdjeciach 10/15 ktos zauwazy jakas roznice przy szkalch kit ,nie oszukujmy sie to standardowe zdjecia jakie sie robi.pozdrawaim

  82. Ref napisał:

    Amator, ty chory chyba jesteś. Poszukaj galerii, wejdź, zobacz! Jaka ładowarka, jaka lampa, ja się pytam. Fotografowie bez takich rzeczy się obywają i, co więcej, mają świetne fotografie.

  83. BTR napisał:

    czakso- jestes gupi,”mkukla.fotolog.pl” jesteś jeszcze głupszy, a “vjgx” to rozumiem, że prowokacja jest, tak? “Deny” święta racja!
    “amator” w sumie dobrze gada. Jeśli wiesz czego chcesz i dużo myślisz o fotografii to 10 tysi spokojnie zejdzie z czasem i ten wydatek Cie zupełnie nie przeraża ani nie wydaje sie głupi bo wiesz po co Ci sprzęt i tyle. Jak kumplowi powiedziałem, że kupiłem se obiektyw za 2000 (tokina 11-16) to się puknął w głowę bo przecież jeszcze tysiąc to mógłbym se kupić samochód. Jak mu powiedziałem, że stukam kasę na 70-200 2.8 IS (za ile to se sprawdzcie) to prawie zemdlał i nie wierzył, jak mozna być tak głupim, żeby tyle wydac na obiektyw. A dla mnie to ma sens i jest mi potrzebne i wiem dokładnie dlaczego chce to kupić. Krótka piłka.
    “Ref” obyć sie można bez wszystkiego. Zrobie se aparat z pudełka po butach i przyswiecę diodką z zapalniczki i gwarantuję Ci, że efekty będą conajmniej spoko. Sprzęt kupujesz w określonych celach a nie po to żeby go mieć. Obywasz się bez obiektywu za 20000 i super. Ja też. Ale ktoś potrzebuje oświetlenia za 100.000 i 3 asystentów i koniec gupiej gadki. Wie po co mu to. Narka.
    A najwieksza beka to jest Nikon forum i canon-board. Im więcej kto ma postów nabite tym ch… zdjęcia. haha, żenada czasem patrzeć na tych wygadanych pajaców.

  84. sebastian napisał:

    witam czy ktos moze mi odpowiedziec na chyba proste pytanie wsrod takich profesjonalistow jakimi sie uwazacie ,jaka jest roznica miedzy canonem400 d a nikonem d 80 jesli chodzi o standardowe zdjecia 10/15 przy szklach(standardowych) dolaczonych do puszek .pozdrawiam

  85. amator napisał:

    do sebastian

    roznica jest w odwzorowaniu szczegolow i tak widac to przt formacie 10×15 przynajmniej ja widze. Dodatkowo widac winietowanie, ostrosc, aberacje … albo to tylko moje oko widzi.

  86. SEBASTIAN napisał:

    ok dzieki za odpowiedz ,wiec nikon czy canon?

  87. Slawek napisał:

    Przetestowałem Nikona i Canona – zdecydowanie Canon z uwagi na walory balansu bieli, niskie szumy i poręczność. To, że Nikona ma więcej funkcji to bączek. PS. Jak można robić zdjęcie testowe przez szybę autokaru? Jak można zachwalać oszczędność energii Canona i skłonić się w podsumowaniu do bardziej energożernego Nikona? Wizjer na korzyść Nikona – owszem. Dwa tak różne KITy jako wyjściowe do testu – pomyłka jakaś.

  88. xenon napisał:

    Ostatnio w moim 400D stuknelo 10000 klatek. Wybierajac jego (a nie Nikona) decydowalem sie porecznoscia. Canon jest po prostu mniejszy, a mam nawyk brania aparatu w rozne miejsca.
    Kolejna sprawa – jestem wyznawca fotografii czarno bialej i tylko w takim trybie robie zdjecia – jedynie czasem zona pstryknie cos w kolorze. Ktos powie, ze to dziwne, ale ja juz tak mam. Jezeli chodzi o tryb cb to jest to mistrzostwo swiata. Do tego tryby osobiste, w ktorych mozna ustalic programowo filtr kolorowy czerw, nieb albo zolty. Rewelacja. I co ciekawe, caly czas z kitem. Po zaznajomieniu sie z wadami mozna z niego naprawde sporo wycisnac. Przy ogniskowej i odpowiedniej przyslonie 30-35 wrecz nie mam zastrzezen.
    Drugi aparat jaki posiadam to stara Practica MTL5, ale to juz zupelnie inna historia.
    Na marginesie, pozdrowienia dla onanistow sprzetowych.

  89. Normalny napisał:

    Xenonie i Tobie podobni – macie absolutną rację: jak na dłoni widać, że w tej dyskusji najwiekszy udział ilościowy maja onaniści sprzętowi (formowi). Ale nie dziwię się im nawet bo w pewnym wieku dzieci tak mają i niektórzy nawet z tego wyrastają. Niestety znakomita większość, jak widać tutaj, lubi tylko szpanować i napinać się do bólu najlepszym aparatem, najdłuższą ogniskową, najjaśniejszym szkiełkiem, najmniejszym zaszumieniem oraz najwygodniejszym pokrętłem. Jak znam życie to Ci, u których to pokrętło nigdy nie zmienia pozycji z “full-automat” no chyba, że niechcący o coś sie puknie po pijaku na balandze gdzie ten tani kit o zawodowstwie najłatwiej wcisnąć :-D

  90. Labradoria napisał:

    Hej, ja obecnie mam kompakta Canon SX1 XS Full HD i ogonie ma wiele przydatnych funkcji jak np. duży, obrotowy ekran, ale denerwuję mnie w nim kolory, wszystko wydaje się bardziej szare niż w moim poprzedniku – FujiFilm S8000, w Fuji kolory są jakby żywsze..
    Czy w Canonie 400d jest tak samo?
    Fotografuje od 2 lat, jestem `zaawansowaną amatorką` (w przyszłości planuję prace zawodową z ftografią). Najbardziej lubie w kadrze umieszczać zwierzęta (głównie konie, psy) w ruchu, czasami robie macro owadow i kwiatow, sporadycznie ptaki, w kazdym razie – plener. Czy Canon 4OOd to dobry wybor? Wiem, ze p. Karolina Wengerek (fotograf koni) uzywa Canona 400d stad moje zainteresowanie tym aparatem. ;]
    Dodam, ze mam ograniczona ilosc pieniedzy wiec Nikon d8O odpada. ;/

Skomentuj