Home  O fotalu  Kontakt  Mapa portalu  RSS 

Akt od kulis, czyli praktyczne informacje

Fotografia aktu, 2006-12-07 12:39

Akt od lat elektryzował wielu artystów. W fotografii także szybko stał się jednym z ważnych tematów. Do jego tworzenia trzeba mieć odwagę, dar przekonywania oraz wysokie umiejętności techniczne, ale przede wszystkim należy dostrzegać piękno ludzkiego ciała. Jak postępować, by nasze fotografie można było uznać za udane? Na co zwracać szczególną uwagę podczas realizacji tematów związanych z nagością? Na podobne pytania mamy nadzieję znaleźć odpowiedź w poniższym tekście.

Ten wdzięczny jest znany jest od lat. Jednak nagość nie od razu była myślą przewodnią. Już w starożytności prezentowano rzeźby przedstawiające nagie postacie o imponującym stopniu odwzorowania proporcji, kształtów i szczegółów anatomicznych. W średniowieczu, w którym ludzkie ciało kojarzyło się z grzechem, nie było mowy o akcie (choć zdarzała się  sporadyczna aktywność twórców w tym temacie). Dopiero rozkwit sztuk pięknych i nauk, który nastąpił w okresie odrodzenia, pozwolił na cieszenie się urodą  po czasach średniowiecznego wstydu i pruderii, a tym samym ludzkie ciało przestało być obce, także w malarstwie.

Gdy akt pojawił się w fotografii trudno było wymyślić coś nowego, gdyż w malarstwie pokazano już wszystko, od subtelnych scen po gorszące obrazy, które dziś nazwano by pornografią. Dlatego też przez wiele lat fotografia pokazywała piękno ludzkiego ciała, a wyścig o to, kto pokaże więcej zaczął przybierać na wadze dopiero w drugiej połowie XIX wieku wraz z wybuchem rewolucji seksualnej. Dziś akt w fotografii jest bardzo szeroko rozumiany i mieści się w przedziale pomiędzy lekkim erotyzmem, a pornografią (co z pewnością nie cieszy wielu osób).

Podstawową zasadą w tego rodzaju fotografii jest to, by nagość była głównym tematem. Jednak nie może być ona rozumiana dosłownie. Często to właśnie subtelna gra światła i niedopowiedziana treść decyduje o tym, że akt jest ciekawy, a już zdecydowanie lepiej unikać mocnej erotyki czy pornografii (choć wiele osób uważa, że nie ma w tym nic zdrożnego). Poza kadrem i jego estetyką, ważnym elementem (jeśli nie najważniejszym) jest światło. Dlatego za akt lepiej wziąć się znając już podstawy operowania nim oraz zasady fotografii. Niezależnie od tego, czy scena jest oświetlona światłem sztucznym, czy zastanym, doświadczony fotograf wyciągnie z niej to co najlepsze. 

Swiatło

Skoro głównym tematem w akcie jest ciało, a „narzędziem”, przy pomocy którego kreujemy nastrój sceny jest światło, to najlepiej skupić się na tych właśnie czynnikach. W zależności od tego jaki efekt chcemy osiągnąć, istotne jest także tło, choć nie zawsze - czasem warto wypełniać kadr w taki sposób by nie rozpraszało ono uwagi. Oświetlając fotografowaną osobę różnymi rodzajami światła możemy uzyskiwać rozmaite rezultaty. Tak więc miękkie światło z softboksu oraz z panelu fluorescencyjnego da nam delikatną osnowę i stworzy subtelny klimat, zaś ostra wiązka da duży kontrast. Światło miękkie można też łączyć z twardym.

Podczas budowania oświetlenia warto pamiętać o zasadach, w myśl których oświetlamy osobę  z jednej strony światłem modelującym, z drugiej zaś wypełniającym. Można także użyć tylnego światła kontrującego. Taki sposób sprawdza się szczególnie przy akcie klasycznym. Jeśli jednak zależy nam na oryginalności oddajmy się eksperymentom zarówno przy kreowaniu oświetlenia jak i ustawieniu modelki/modela.

Podczas fotografowania w plenerze możemy uzyskać różne rezultaty stosując blendy, lub półprzezroczyste ekrany znakomicie rozpraszające światło. Oczywiście nikt nie zabrania użycia studyjnych lamp w plenerze, a nawet warto z nich skorzystać. Jeśli ustawimy ich błysk tak by nieco przekroczyć ekspozycję z drugiego planu, osiągniemy odpowiednio naświetlony pierwszy plan, zaś drugi tonący w nastrojowym półmroku. Można także postąpić zupełnie odwrotnie utrzymując równomierną jasność całej sceny na granicy przepalenia, wykorzystując technikę hi-key.

Rozbierana sesja

Zanim zdecydujemy się na konkretną osobę  warto przemyśleć, co chcemy pokazać, znaleźć koncepcję, której będziemy się trzymać. Z drugiej strony pójście na żywioł także może przynieść pożądany efekt, jeśli pokażemy w ciekawy sposób coś, co nas właśnie zaintrygowało.

Gdy już mamy modelkę/modela należy zadbać o to by na planie było ciepło, a pozująca osoba miała „swój” kąt, gdzie będzie mogła się przygotować. My powinniśmy dopilnować także by miła i  intymna atmosfera relaksowała naszego gościa. Ważne by w rozmowach i podczas fotografowania nie było podtekstu seksualnego, który w większości przypadków źle wpływa na całą sesję. Pod żadnym pozorem nie wolno także krytykować modelki/modela, w przeciwnym wypadku na tym możemy zakończyć fotografowanie, gdyż o ile mężczyźni są dość odporni na przytyki, nawet najpiękniejsza kobieta, jeśli się nie speszy, to z pewnością poczuje się urażona, a my pokażemy raczej jak marnymi jesteśmy fotografami. Dobrze jest także pracować z nieznajomymi. Są oni bardziej otwarci, a anonimowość zapewnia im większą pewność siebie, w przeciwieństwie do naszych przyjaciół, którzy muszą pokonać sporą barierę by pozować nam nago.

Fotografując nagość należy wykazać się zatem ogromnym profesjonalizmem i zdrowym rozsądkiem. Nie wystarczy do tego aparat i „trochę światła”, lecz niezbędna jest dbałość o wiele szczegółów technicznych jak i merytorycznych. Jeśli dokładnie przemyślimy całość oraz połączymy nasze umiejętności fotograficzne (które niewątpliwie trzeba posiadać by brać się za akt) z ciekawym pomysłem i nie gorszym ciałem, to sukces murowany.

Sebastian Oleksik

Jeden komentarz do “Akt od kulis, czyli praktyczne informacje”

  1. andrewuk napisał:

    własnie tak powinno podchodzić się do sztuki jaką jest akt.

Skomentuj